czwartek, 23 marca 2017

Ms Marvel. Niezwykła – G. Willow Wilson, Adrian Alphona - komiksowa recenzja z Szortalu

Szesnaście lat to trudny wiek

Muszę przyznać, że na premierę polskiego wydania Ms Marvel czekałem z ogromną niecierpliwością. Serię obsypano już nagrodami po obu stronach Wielkiej Kałuży – otrzymała między innymi Hugo, nagrodę festiwalu w Angoulême, a Adrian Alphona został uhonorowany Nagrodą Joego Schustera. Gdy dodamy do tego liczne nominacje do nagród Eisnera i Harveya, kolekcja robi się całkiem pokaźna. Jednocześnie tytuł ten wywołał sporo medialnego zamieszania, trafiając na łamy mediów – od CNN, przez „The Guardian” aż po Al-Dżazirę. Został także przywołany przez prezydenta Obamę (po tym jak otrzymał egzemplarz komiksu od redaktorki serii – Sany Amanat). Na czym polega więc fenomen Ms Marvel, jej tytułowa „niezwykłość”?


poniedziałek, 13 marca 2017

Toy Land - Robert J. Szmidt - recenzja z portalu Fantasta.pl

Historia obecnego wydania Toy Land Roberta J. Szmidta jest dość zawiła. Zresztą sama książka także stanowi lekkie intertekstualne pomieszanie z poplątaniem. Autor Apokalipsy według Pana Jana postanowił wykorzystać konwencję i niektóre postacie znane z opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego z cyklu o Toy (pierwotnie publikowane w „Science Fiction”, następnie zaś w formie książkowej jako Toy Wars). Co więcej, Szmidt wplótł do powieści bohaterów inspirowanych swoimi fandomowymi znajomymi (m. in. Andrzejem Ziemiańskim, Adamem Cebulą czy nieżyjącymi już Wojciechem Świdziniewskim i Tomaszem Pacyńskim), a także okrasił całość solidną porcją różnorakich nawiązań. W tej postaci Toy Land ujrzał światło dzienne w 2008r. Od tego czasu autor nie tylko zbył założone przez siebie pismo, ale też zmienił wydawcę (a w zasadzie wydawców) i rozpoczął kilka całkiem nieźle przyjętych serii – w tym spaceoperowy cykl zatytułowany „Pola dawno zapomnianych bitew”. Dlaczego by więc nie przepisać fragmentów Toy Land i nie wznowić powieści z akcją umiejscowioną tym razem w popularnym uniwersum… jedynie z komentarzem, że jest to opowieść „apokryficzna” dziejąca się kilkaset lat przed wydarzeniami opisanymi w Łatwo być bogiem i Ucieczce z raju. By nie było zbyt prosto, Rebis wznowił książkę na raty: pierwotnie ukazał się jedynie e-book, na wydanie papierowe przyszło zaś czekać kilka miesięcy. Pytanie tylko, czy powieść jest warta całego tego zamieszania.

piątek, 3 marca 2017

JLA: Amerykańska Liga Sprawiedliwości, tom 4 – Grant Morrison, Howard Porter, Ed McGuinness - komiksowa recenzja z Szortalu

Kochaj albo rzuć

Już przy okazji omawiania poprzednich tomów zwracałem uwagę, że JLA pisane przez Granta Morrisona to seria niezwykle specyficzna. Szkot wziął na warsztat konwencję superbohaterskiej drużynówki i podkręcił ją do ekstremum. Początkowo jego pomysł był bardzo prosty (na podobnym zasadzał się zresztą bardziej współczesny reboot Ligi w ramach Nowej 52-ki): zebrać z powrotem najpopularniejszych członków JLA i opowiadać historie tak niezwykłe i niesamowite, że tylko grupa największych herosów była godna zostać ich bohaterami. I rzeczywiście, JLA okazało się ogromnym sukcesem zarówno komercyjnym, jak i artystycznym. Mimo że po kilku zeszytach skład zespołu został znacznie poszerzony, to ogólna koncepcja pozostała.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...