Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alastair Reynolds. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alastair Reynolds. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 maja 2014

Północ Galaktyki - Alastair Reynolds - recenzja z portalu Fantasta.pl

Zawsze ze sporym zainteresowaniem przyglądam się zbiorom opowiadań, osadzonych w uniwersum jakiegoś cyklu powieściowego. Pomijając wszelkiej maści franczyzy, spin-offy czy fanfiki pisane przez osoby trzecie, publikacje tego typu zawierają zwykle dwa rodzaje tekstów: opowiadania, które stały się kamieniami węgielnymi, na których autor zbudował swoje uniwersum, lub też krótsze formy literackie, w których starał się on uzupełnić wizję przedstawioną w ramach zasadniczego cyklu. Północ Galaktyki Alastaira Reynoldsa zawiera oba rodzaje utworów przez co dla fanów twórczości Brytyjczyka (a dokładniej Walijczyka) staje się pozycją niemal obowiązkową.

piątek, 18 kwietnia 2014

Przestrzeń objawienia - Alastair Reynolds - recenzja

Na wstępie muszę przyznać, że tom otwierający sztandarowy cykl pióra Alastaira Reynoldsa bardzo długo był dla mnie swoistym literackim wyrzutem sumienia. Ot, po prostu pewnego dnia mając ochotę na przeczytania jakiejś space opery „łyknąłem” nowelki opublikowane w zbiorze Diamentowe psy. Turkusowe dni, przy innej okazji z niemałą satysfakcją przeczytałem Prefekta, lecz od Przestrzeni objawienia odbijałem się kilkakrotnie. Czasem ze względu na natłok recenzenckich obowiązków, czasem ze względu na trudności z wczuciem się w klimat, dość powiedzieć, że lekturę tej powieści rozpoczynałem kilkakrotnie, zwykle przerywając po kilkudziesięciu stronach. Kiedy wreszcie udało mi się zapoznać z całością muszę otwarcie przyznać, iż trochę żałuję, że stało się to tak późno. Jest to bowiem powieść na naprawdę wysokim poziomie, pomysłowa i przemyślana.

piątek, 11 października 2013

Prefekt - Alastair Reynolds - recenzja z portalu Fantasta.pl

Kilka miesięcy temu w ramach nadrabiania czytelniczych zaległości postanowiłem wreszcie sięgnąć po twórczość jednego z najbardziej uznanych autorów współczesnej space opery – Alastaira Reynoldsa. Dwie nowelki zamieszczone w zbiorze Diamentowe psy. Turkusowe dni. zrobiły wrażenie co najmniej dobre, czekałem zatem na okazję, aby ponownie pochylić się nad lekturami pióra Brytyjczyka. Padło na tekst w pewnym sensie wyjęty z głównego wątku narracyjnego rozpoczętego Przestrzenią objawienia, a mianowicie na Prefekta. Zresztą w ramach wewnętrznej chronologii Reynoldsowskiego uniwersum jest to powieść, której akcja toczy się znacznie wcześniej niż zasadniczy cykl – nie miałem zatem obaw, że zepsuję sobie zabawę. Bo już po kilku stronach lektury nie miałem wątpliwości, że moja przygoda z Reynoldsem się w tym momencie nie skończy.

sobota, 8 czerwca 2013

Diamentowe psy. Turkusowe dni - Alastair Reynolds - recenzja z portalu Fantasta.pl

Jakiś czas temu tak się dziwnie złożyło, że praktycznie wszystkie książki, które czytałem i recenzowałem należały do konwencji space operowej, czy to w jej klasycznej, czy to w bardziej współczesnej odsłonie. Choć zawsze doceniałem tego typu science fiction, to dłuższy okres obcowania niemal wyłącznie z tekstami Donaldsona, Harrisona, Hamiltona czy Nivena wywołał u mnie lekkie „zmęczenie materiału”. Nie zmienia to jednak faktu, iż przy okazji postanowiłem zainteresować się twórczością innych czołowych autorów tego nurtu. Tu bardzo często polecano mi teksty Alastaira Reynoldsa. Niestety otwierająca jego cykl Przestrzeń objawienia jest powieścią raczej trudno dostępną. Postanowiłem zatem rozpocząć przygodę z utworami Brytyjczyka od dwóch opublikowanych wspólnie nowelek Diamentowe psy i Turkusowe dni – jak się okazało, początek jest bardzo obiecujący.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...