Zacznę może osobiście: jak uwielbiam Jasona Aarona, tak mam duży dystans do wielkich eventów, które w założeniu mają wstrząsnąć uniwersum, zamieszać w status quo… a przede wszystkim wycisnąć z portfeli czytelników ile tylko się da, ot, choćby za pomocą pierdyliarda tie-inów, serii pobocznych czy nawiązań w pozostałych tytułach wydawnictwa. Pomijając całą komercyjną otoczkę, zwykle okazują się wtórnymi tworami – ze sztampowo poprowadzonymi fabułami z mnóstwem akcji i postaci. Stery „Grzechu pierworodnego” Marvel oddał w ręce Jasona Aarona, co dawało pewną nadzieję na coś nieco bardziej interesującego… i, cholera jasna, udało się!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jim Cheung. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jim Cheung. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 listopada 2017
piątek, 11 listopada 2016
Nieskończość, Avengers: Nieskończonosć, New Avengers: Nieskończoność - Jonathan Hickman i inni - komiksowa recenzja z Szortalu
Komiksowe widowisko
Kiedy przeszło 20 lat temu na klubowych stronach komiksów wydawanych przez TM-Semic Arek Wróblewski pisał o cross-overach – rozbudowanych fabularnie historiach rozgrywających się na łamach kilku odrębnych serii – polski czytelnik mógł jedynie marzyć o tym, że wreszcie kiedyś ktoś odważy się wydać jedno z takich wydarzeń na naszym rynku. Na szczęście, wkrótce potem na łamach Mega Marvel mogliśmy przeczytać Infinity War z Thanosem w jednej z głównych ról. Tak wtedy, jak i potem było to jednak zawsze zaprezentowanie historii w sposób nieco okrojony, często skupiające się jedynie na kilku wątkach, lub poddane wyraźnym redakcyjnym cięciom. Czasy się jednak zmieniły – podobnie zresztą jak same cross-overy, obecnie częściej zwane eventami. We współczesnym komiksowym świecie są one centralnym punktem budowania dynamiki uniwersum. Co jednak ważne, praktycznie nie da się już ich sprowadzić jedynie do zasadniczej (tytułowej) miniserii, gdyż ilość wątków poruszanych na łamach regularnych tytułów jest ogromna. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, iż zwykle tego typu wydarzenia wciągają w swój wir niemal wszystkie istotne postacie danego uniwersum. Rozpoczęcie wydawania na polskim rynku składającej się z wielu tytułów linii Marvel Now! otworzyło furtkę dla pełniejszej prezentacji komiksowych eventów także czytelnikom znad Wisły i Odry. Jonathan Hickman w zasadzie już od objęcia steru nad Avengers i New Avengers splatał wątki kumulujące się w Nieskończoności. Wspomniane zaś wcześniej regularne tytuły stanowią w pełni integralną część całej historii i wydarzeń na ich łamach przedstawionych nie da się w żadnym razie rozpatrywać w oderwaniu od wydarzeń przedstawionych w tytułowej miniserii. Stąd też taka, a nie inna, wyjątkowa forma tej recenzji. Aby mieć o Nieskończoności jako-takie pojęcie, niezbędne jest bowiem przeczytanie co najmniej trzech albumów, których dotyczy ta recenzja (choć warto by znać także poprzedni tom Hickmanowskich Avengers Preludium Nieskończoności; W kolejnym miesiącu mają też ukazać się dwa tie-iny, czyli związane z zasadniczym eventem tomy Guardians of the Galaxy i Thunderbolts).
Etykiety:
5.5/6,
Avenger,
crossover,
Dustin Weaver,
Egmont,
Jerome Opena,
Jim Cheung,
Jonathan Hickman,
komiks,
Leinil Francis Yu,
Marvel,
Marvel Now!,
Mike Deodato,
New Avengers,
Szortal
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Avengers: Krucjata dziecięca – Alan Heinberg, Jim Cheung i inni - Wielka Kolekcja Komiksów Marvela, tom 84 - komiksowa recenzja z Szortalu
Przez długie lata funkcjonowania na komiksowym rynku grupy najpotężniejszych bohaterów uniwersum Marvela utarło się, że ich przygody są mniej lub bardziej sztampowe. W ramach prób urozmaicenia tego, co czytelnik znajdzie otwierając okładkę, najczęściej próbowano wszelkiej maści rotacji w składzie. Doszło wreszcie do momentu, w której pewnie z 2/3 sztandarowych herosów Marvela przewinęło się przez szeregi Avengers (...bo pozostała 1/3 to członkowie X-Men wraz z przyległościami). Nie trudno się więc dziwić, że wszelkiej maści powiewy świeżości mają szansę przyciągnąć nowych czytelników. Tym bardziej, że czasy się zmieniają, podobnie odbiorcy. Wszystko to wymusza na scenarzystach, redaktorach i wydawcach poszukiwania czegoś nowego. Przykładem grupy mającej wnieść nieco świeżego powiewu w światek Mścicieli byli stworzeni przez Alana Heinberga Young Avengers. Scenarzysta postanowił wprowadzić nowe postacie, nawiązujące niejako do ikonicznych Avengersów, a jednak odmienne, młodsze, w swym zamyśle zbudowane wokół innej problematyki, często nowatorskiej. Dzięki temu stworzona przez niego seria okazała się w Stanach Zjednoczonych sporym sukcesem wydawniczym. Dzięki Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela mamy okazję poznać bliżej bohaterów stojących w centrum wydarzeń albumu Krucjata dziecięca.
Etykiety:
4.5/6,
Alan Heinberg,
Avengers,
Hachette,
Jim Cheung,
komiks,
Marvel,
Oliver Coipel,
Szortal,
WKKM,
Young Avengers
Subskrybuj:
Posty (Atom)

