Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brian Azzarello. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brian Azzarello. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 maja 2017

Cage - Brian Azzarello, Richard Corben, Jose Villarubia - komiksowa recenzja z Szortalu

Komiksowe blaxploitation

Luke Cage – jeden z pierwszych czarnoskórych bohaterów Marvela – zwykł kojarzyć się z szalonymi latami siedemdziesiątymi. Ze swoją rozchełstaną, wściekle żółtą koszulą z wielkim kołnierzem, łańcuchem wokół pasa i srebrną tiarą (sic!) na głowie był wręcz uosobieniem epoki. Stanowi też koronny przykład zdobywania nowych rynków przez Dom Pomysłów, będąc bohaterem historii nieco innych niż standardowe trykociarskie mordobicia, także przez osadzenie w odmiennej scenografii. Mimo niesłabnącej sympatii czytelników wydaje się, że image Power Mana (bo i pod takim mianem jest znany) mocno odstawał tak od standardów obecnych wydawców, jak i od stereotypowego wizerunku postaci pochodzących z Harlemu. Cage przeżył więc swoiste odświeżenie.

poniedziałek, 7 marca 2016

Joker – Brian Azzarello, Lee Bermejo - komiksowa recenzja z Szortalu


...i uśmiechaj się do ludzi.

Szaleństwo ma wiele oblicz. W komiksowym uniwersum DC wiele z nich można dostrzec w Azylu Arkham. A najbardziej charakterystycznym z nich jest oblicze Jokera – uśmiechniętego szaleńca, morderczego błazna-psychopaty, klasycznego odwiecznego nemesis Batmana, tak udanie sportretowanego na kartach Zabójczego żartu przez Alana Moore’a, czy też zagranego na wielkim ekranie przez Jacka Nicholsona i Heatha Ledgera. Zawsze jednak postać ta była pokazywana przede wszystkim z perspektywy jego konfliktu z Mrocznym Rycerzem, a jej działania były skierowane właśnie na zamaskowanego obrońcę Gotham. Znani z miniserii Luthor Brian Azzarello i Lee Bermejo postanowili pokazać Jokera od nieco innej strony, bardziej osobistej, codziennej, choć nie mniej szalonej. I trzeba przyznać, że efekt – powieść graficzna zatytułowana po prostu Joker – jest po prostu brawurowy. 


poniedziałek, 23 listopada 2015

Luthor – Brian Azzarello, Lee Bermejo - komiksowa recenzja z Szortalu

Złoczyńca z ludzką twarzą


Jakoś tak się utarło w przypadku komiksu amerykańskiego, że nieodzownym elementem konwencji superbohaterskiej są superzłoczyńcy – dziwni, potężni, groźni, szokujący, czasem groteskowi, czy wręcz zabawni. Stanowią oni w pewnym sensie raisons d'être dla trykociarzy ratujących świat przez ich niecnymi knowaniami. Wraz z nastaniem najpierw Brązowej, a następnie Współczesnej (zwanej czasem Mroczną) ery komiksu, dokonało się jednak wyraźne przewartościowanie klasycznych ról herosa i złoczyńcy – twórcy zaczęli coraz śmielej zadawać pytania o to, czy bohaterzy to faktycznie nieskalani obrońcy ludzkości, a ich przeciwnicy są jedynie aspołecznymi, szalonymi jednostkami targającymi się na zastany świat czy to w porywie bezmyślnej żądzy zniszczenia, czy w dążeniu do władzy, wiedzy, pieniędzy, itd. Pośród wielu klasycznych już pozycji podejmujących tę problematykę zasłużone miejsce zajmuje m.in. zilustrowany przez Lee Bermejo Joker pióra Briana Azzarello. Swego rodzaju jego duchową kontynuację stanowi Luthor tych samych autorów. 

piątek, 22 maja 2015

Wonder Woman. Tom 1. Krew - Brian Azzarello, Cliff Chiang, Tony Akins - komiksowa recenzja z Szortalu


Wonder Woman, choć wymieniana obok Batmana i Supermana jako jedna z najważniejszych postaci komiksowego uniwersum DC, na dobrą sprawę nigdy nie doczekała w Polsce solowego debiutu. Jeśli już się pojawiała, to zwykle jako członkini Ligi Sprawiedliwości, lub też w charakterze gościa w innych komiksach. Na amerykańskim rynku ta heroina doczekała się co prawda mnóstwa interpretacji i należy do kategorii postaci, którzy za każdym razem jawią się jako nieco inni (szczególnie jeśli chodzi o cechy charakteru), nie da się jednak ukryć, iż do dziś cieszy się opinią wręcz modelowej superbohaterki. Bardzo cieszy zatem fakt, iż otwierając linię wydawniczą Nowego DC Comics Egmont uwzględnił w jej ramach serię poświęconą księżniczce Amazonek.


środa, 19 czerwca 2013

DMZ: W Strefie – Brian Wood, Ricardo Burchielli – recenzja

DC/Vertigo to jedna z najciekawszych marek komiksowych na świecie. Stąd też gdy miałem okazję zakupić  za przysłowiowe grosze pierwszy (i niestety  jedyny) tom serii DMZ skwapliwie z niej skorzystałem, zakupu tego dokonując trochę w ciemno. Z nazwisk wymienionych na okładce bliżej kojarzyłem jedynie autora wstępu - Briana Azzarello. Po zakończonej lekturze jestem przekonany, że gdy będę miał kolejną okazje zapoznać się z dziełami autorów DMZ, skwapliwie z niej skorzystam (a okazja będzie choćby przy okazji takich marvelowskich serii jak Ultimate Comics X-Men, startującej w tym miesiącu trzeciej odsłony X-Men, czy też aktualnego gwiezdnowojennego ongoinga, gdzie scenarzystą jest właśnie Brian Wood)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...