Recenzując niedawno drugi tom Trylogii Pustki Petera F. Hamiltona
zaznaczałem, że mamy do czynienia ze space operą nietypową, będącą w
większym stopniu opowieścią fantasy niż klasyczną historią dziejącą się
w kosmicznej scenerii. Jakby dla przeciwwagi tym razem chciałbym
przyjrzeć się space operze wręcz definicyjnej… a w zasadzie dwóm space
operom. MAG zaserwował bowiem czytelnikom wznowienie klasycznego cyklu Stephena R. Donaldsona i idąc za sugestią samego autora, połączył dwa pierwsze tomy Skoków w jednej książce. Co zresztą okazuje się być zabiegiem ze wszech miar sensownym i uzasadnionym. Krótki Skok w konflikt: prawdziwa historia okazuje się bowiem być zaledwie preludium do właściwego cyklu. Dopiero w Skoku w wizję: zakazanej wiedzy historia nabiera pełniejszego wyrazu.
