Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jonathan Hickman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jonathan Hickman. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 września 2017

Avengers: Wieczni Avengers – Jonathan Hickman, Leinil Francis Yu - komiksowa recenzja z Szortalu

Z Avengers przez czas

Epicka opowieść o zbliżającym się końcu uniwersum Marvela powoli płynie na łamach „Avengers” i „New Avengers”. Z niewielkim wyjątkiem, jaki stanowiła „Nieskończoność”, można jednak dość wyraźnie oddzielić od siebie obie serie. Autorzy „New Avengers” skupili się bowiem na działaniach podejmowanych przez Iluminatów – tajną grupę największych umysłów superbohaterskiego światka, która prowadzi zakulisowe działania mające na celu ocalenie naszej Ziemi, podczas gdy w „Avengers” przyjęto szerszą perspektywę. „Wieczni Avengers” znów wyraźnie przeplatają wątki obu tych tytułów.

piątek, 1 września 2017

New Avengers. Doskonały świat – Jonathan Hickman, Valerio Schiti, Kev Walker - komiksowa recenzja z Szortalu

Dobry przeciw dobremu

Nie spodziewałem się, że Egmont nabierze dużego tempa w publikowaniu snutej przez Jonathana Hickmana sagi o zbliżającym się końcu uniwersum Marvela jakie znamy. Stąd też moje lekkie zdziwienie, gdy trzeci i czwarty tom „New Avengers” ukazały się w ledwie dwumiesięcznym odstępie (mimo iż tom pierwszy wydano niemal dwa lata wcześniej). Gdy jednak przyjrzeć się ich zawartości, rozwiązanie takie wydaje się mieć sens – „Doskonały świat” stanowi bowiem bezpośrednią kontynuację wydarzeń przestawionych w „Innych światach”.

piątek, 11 sierpnia 2017

New Avengers. Inne Światy – Jonathan Hickman, Simone Bianchi, Rags Morales - komiksowa recenzja z Szortalu

Podróże po multiwersum

Pisana przez Jonathana Hickmana epicka historia końca uniwersum Marvela jakie znamy spotkała się ze sporym uznaniem publiczności. Trzeba jednak przyznać, że ma momenty lepsze i gorsze. Wydarzenia prowadzące do „Nieskończoności”– crossoveru dziejącego się w połowie dłuższej opowieści – były naprawdę wciągające. Na łamach „Avengers”, „New Avengers” i wreszcie głównej miniserii eventu Hickman pokazał ogromny rozmach, w niektórych wątkach wykraczając poza dość konwencjonalną superbohaterską nawalankę. Tego typu eksperymenty mają swoją cenę, między innymi atrakcyjność oraz przyswajalność dla czytelnika. Myślę, że „Inne światy” są świadectwem jej płacenia.

piątek, 23 czerwca 2017

Avengers: Dostosuj się lub zgiń – Jonathan Hickman, Salvador Larroca i inni - komiksowa recenzja z Szortalu


Dobrzy Avengers, źli Avengers


„Avengers” pisani przez Jonathana Hickmana zdążyli już udowodnić, że opinia jednej z najbardziej epickich serii w linii Marvel Now! jest w pełni zasłużona. Stworzona przez tego samego autora „Nieskończoność” – flagowy event pierwszej fazy odnowionego uniwersum Domu Pomysłów – rozgrywała się w znacznej części właśnie na kartach komiksów poświęconych Najpotężniejszym Bohaterom Ziemi. Zwykle jednak bywa tak, że po wielkich wydarzeniach bitewny pył opada, a scenarzyści muszą dać swym postaciom nieco oddechu. Nie inaczej jest w tym przypadku.

piątek, 11 listopada 2016

Nieskończość, Avengers: Nieskończonosć, New Avengers: Nieskończoność - Jonathan Hickman i inni - komiksowa recenzja z Szortalu


Komiksowe widowisko


Kiedy przeszło 20 lat temu na klubowych stronach komiksów wydawanych przez TM-Semic Arek Wróblewski pisał o cross-overach – rozbudowanych fabularnie historiach rozgrywających się na łamach kilku odrębnych serii – polski czytelnik mógł jedynie marzyć o tym, że wreszcie kiedyś ktoś odważy się wydać jedno z takich wydarzeń na naszym rynku. Na szczęście, wkrótce potem na łamach Mega Marvel mogliśmy przeczytać Infinity War z Thanosem w jednej z głównych ról. Tak wtedy, jak i potem było to jednak zawsze zaprezentowanie historii w sposób nieco okrojony, często skupiające się jedynie na kilku wątkach, lub poddane wyraźnym redakcyjnym cięciom. Czasy się jednak zmieniły – podobnie zresztą jak same cross-overy, obecnie częściej zwane eventami. We współczesnym komiksowym świecie są one centralnym punktem budowania dynamiki uniwersum. Co jednak ważne, praktycznie nie da się już ich sprowadzić jedynie do zasadniczej (tytułowej) miniserii, gdyż ilość wątków poruszanych na łamach regularnych tytułów jest ogromna. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, iż zwykle tego typu wydarzenia wciągają w swój wir niemal wszystkie istotne postacie danego uniwersum. Rozpoczęcie wydawania na polskim rynku składającej się z wielu tytułów linii Marvel Now! otworzyło furtkę dla pełniejszej prezentacji komiksowych eventów także czytelnikom znad Wisły i Odry. Jonathan Hickman w zasadzie już od objęcia steru nad Avengers i New Avengers splatał wątki kumulujące się w Nieskończoności. Wspomniane zaś wcześniej regularne tytuły stanowią w pełni integralną część całej historii i wydarzeń na ich łamach przedstawionych nie da się w żadnym razie rozpatrywać w oderwaniu od wydarzeń przedstawionych w tytułowej miniserii. Stąd też taka, a nie inna, wyjątkowa forma tej recenzji. Aby mieć o Nieskończoności  jako-takie pojęcie, niezbędne jest bowiem przeczytanie co najmniej trzech albumów, których dotyczy ta recenzja (choć warto by znać także poprzedni tom Hickmanowskich Avengers­ Preludium Nieskończoności; W kolejnym miesiącu mają też ukazać się dwa tie-iny, czyli związane z zasadniczym eventem tomy Guardians of the Galaxy i Thunderbolts).


poniedziałek, 6 czerwca 2016

Avengers: Preludium Nieskończoności– Jonathan Hickman, Nick Spencer, Mike Deodato, Stefano Caselli - komiksowa recenzja z Szortalu


Napięcie wzrasta

Już od pierwszego tomu sztandarowa seria o Avengers pisana przez Jonathana Hickmana (w przypadku najnowszego albumu wspieranego przez Nicka Spencera) zapowiadała się jako iście epickie widowisko… a przynajmniej obiecująca wydarzenia wielkie i znaczące w perspektywie całego uniwersum Marvela. Mimo nabierania coraz większego rozmachu i zauważalnego katastroficznego klimatu, czytelnik mógł momentami mieć wrażenie chaosu. Nie inaczej jest i w tym przypadku – Preludium Nieskończoności jest bowiem albumem wewnętrznie zróżnicowanym i nie do końca spójnym – jednak, gdy popatrzeć na plecione przez scenarzystę wątki, nie da się nie zauważyć większego zamysłu, który niewątpliwie Hickmanowi przyświeca. 

środa, 14 października 2015

New Avengers. Wszystko umiera – Jonathan Hickman, Steve Epting - komiksowa recenzja z Szortalu

Jednym z najważniejszych wydarzeń przedstawionych w poprzednich seriach pod tytułem New Avengers, było wprowadzenie na arenę wydarzeń tajnej grupy pod nazwą Illuminati. Wchodzący w jej skład Tony Stark, Black Bolt, Dr. Strange, Profesor Xavier, Namor i Reed Richards (Black Panther odmówił udziału w tajnym stowarzyszeniu) przyjęli na siebie odpowiedzialność decydowania o losach tego świata. I choć z  czasem skład grupy się zmieniał, to nieodmiennie jej członkowie stali na straży ludzkości podczas kryzysów jej zagrażających. Otwierający najnowszą serię New Avengers  tom Wszystko umiera stanowi wprowadzenie do kolejnej epickiej historii – takiej, która w komiksowym świecie (szczególnie tym za oceanem) wciąż się rozwija w postaci trwającego właśnie eventu Secret Wars.

poniedziałek, 28 września 2015

Avengers: Świat Avengers – Jonathan Hickman, Jerome Opeña, Adam Kubert - komiksowa recenzja z Szortalu


Kiedy w ramach rozgrzewki przed startem linii "Marvel Now!" na polskim rynku wydawnictwo Egmont opublikowało powieść graficzną Avengers: Wojna bez końca można było czuć spory niedosyt. Napisana przez Warrena Ellisa historia nie wyróżniała się niczym specjalnym oprócz przerysowania bohaterów i umiarkowanej ilości „nawalanki”, całości nie ratowała też dość toporna oprawa graficzna autorstwa Mike’a McKone. Pozostawało mieć nadzieję, że pierwszy rzut najnowszej inkarnacji komiksów Marvela zatrze to nienajlepsze wrażenie. Z dwóch wydanych na początek tytułów Wczorajsi X-Men wypadli bardzo dobrze, opierając się na brawurowym pomyśle Briana Michaela Bendisa. Jak na tym tle prezentują się najpotężniejsi bohaterowie Ziemi?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...