Szaleństwo ma wiele oblicz. W komiksowym uniwersum DC wiele z nich można dostrzec w Azylu Arkham. A najbardziej charakterystycznym z nich jest oblicze Jokera – uśmiechniętego szaleńca, morderczego błazna-psychopaty, klasycznego odwiecznego nemesis Batmana, tak udanie sportretowanego na kartach Zabójczego żartu przez Alana Moore’a, czy też zagranego na wielkim ekranie przez Jacka Nicholsona i Heatha Ledgera. Zawsze jednak postać ta była pokazywana przede wszystkim z perspektywy jego konfliktu z Mrocznym Rycerzem, a jej działania były skierowane właśnie na zamaskowanego obrońcę Gotham. Znani z miniserii Luthor Brian Azzarello i Lee Bermejo postanowili pokazać Jokera od nieco innej strony, bardziej osobistej, codziennej, choć nie mniej szalonej. I trzeba przyznać, że efekt – powieść graficzna zatytułowana po prostu Joker – jest po prostu brawurowy.
