Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mike Deodato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mike Deodato. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 listopada 2017

Grzech pierworodny – Jason Aaron, Mike Deodato - komiksowa recenzja z Szortalu

Już nikt nie patrzy

Zacznę może osobiście: jak uwielbiam Jasona Aarona, tak mam duży dystans do wielkich eventów, które w założeniu mają wstrząsnąć uniwersum, zamieszać w status quo… a przede wszystkim wycisnąć z portfeli czytelników ile tylko się da, ot, choćby za pomocą pierdyliarda tie-inów, serii pobocznych czy nawiązań w pozostałych tytułach wydawnictwa. Pomijając całą komercyjną otoczkę, zwykle okazują się wtórnymi tworami – ze sztampowo poprowadzonymi fabułami z mnóstwem akcji i postaci. Stery „Grzechu pierworodnego” Marvel oddał w ręce Jasona Aarona, co dawało pewną nadzieję na coś nieco bardziej interesującego… i, cholera jasna, udało się!

piątek, 23 czerwca 2017

Avengers: Dostosuj się lub zgiń – Jonathan Hickman, Salvador Larroca i inni - komiksowa recenzja z Szortalu


Dobrzy Avengers, źli Avengers


„Avengers” pisani przez Jonathana Hickmana zdążyli już udowodnić, że opinia jednej z najbardziej epickich serii w linii Marvel Now! jest w pełni zasłużona. Stworzona przez tego samego autora „Nieskończoność” – flagowy event pierwszej fazy odnowionego uniwersum Domu Pomysłów – rozgrywała się w znacznej części właśnie na kartach komiksów poświęconych Najpotężniejszym Bohaterom Ziemi. Zwykle jednak bywa tak, że po wielkich wydarzeniach bitewny pył opada, a scenarzyści muszą dać swym postaciom nieco oddechu. Nie inaczej jest w tym przypadku.

piątek, 11 listopada 2016

Nieskończość, Avengers: Nieskończonosć, New Avengers: Nieskończoność - Jonathan Hickman i inni - komiksowa recenzja z Szortalu


Komiksowe widowisko


Kiedy przeszło 20 lat temu na klubowych stronach komiksów wydawanych przez TM-Semic Arek Wróblewski pisał o cross-overach – rozbudowanych fabularnie historiach rozgrywających się na łamach kilku odrębnych serii – polski czytelnik mógł jedynie marzyć o tym, że wreszcie kiedyś ktoś odważy się wydać jedno z takich wydarzeń na naszym rynku. Na szczęście, wkrótce potem na łamach Mega Marvel mogliśmy przeczytać Infinity War z Thanosem w jednej z głównych ról. Tak wtedy, jak i potem było to jednak zawsze zaprezentowanie historii w sposób nieco okrojony, często skupiające się jedynie na kilku wątkach, lub poddane wyraźnym redakcyjnym cięciom. Czasy się jednak zmieniły – podobnie zresztą jak same cross-overy, obecnie częściej zwane eventami. We współczesnym komiksowym świecie są one centralnym punktem budowania dynamiki uniwersum. Co jednak ważne, praktycznie nie da się już ich sprowadzić jedynie do zasadniczej (tytułowej) miniserii, gdyż ilość wątków poruszanych na łamach regularnych tytułów jest ogromna. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, iż zwykle tego typu wydarzenia wciągają w swój wir niemal wszystkie istotne postacie danego uniwersum. Rozpoczęcie wydawania na polskim rynku składającej się z wielu tytułów linii Marvel Now! otworzyło furtkę dla pełniejszej prezentacji komiksowych eventów także czytelnikom znad Wisły i Odry. Jonathan Hickman w zasadzie już od objęcia steru nad Avengers i New Avengers splatał wątki kumulujące się w Nieskończoności. Wspomniane zaś wcześniej regularne tytuły stanowią w pełni integralną część całej historii i wydarzeń na ich łamach przedstawionych nie da się w żadnym razie rozpatrywać w oderwaniu od wydarzeń przedstawionych w tytułowej miniserii. Stąd też taka, a nie inna, wyjątkowa forma tej recenzji. Aby mieć o Nieskończoności  jako-takie pojęcie, niezbędne jest bowiem przeczytanie co najmniej trzech albumów, których dotyczy ta recenzja (choć warto by znać także poprzedni tom Hickmanowskich Avengers­ Preludium Nieskończoności; W kolejnym miesiącu mają też ukazać się dwa tie-iny, czyli związane z zasadniczym eventem tomy Guardians of the Galaxy i Thunderbolts).


poniedziałek, 6 czerwca 2016

Avengers: Preludium Nieskończoności– Jonathan Hickman, Nick Spencer, Mike Deodato, Stefano Caselli - komiksowa recenzja z Szortalu


Napięcie wzrasta

Już od pierwszego tomu sztandarowa seria o Avengers pisana przez Jonathana Hickmana (w przypadku najnowszego albumu wspieranego przez Nicka Spencera) zapowiadała się jako iście epickie widowisko… a przynajmniej obiecująca wydarzenia wielkie i znaczące w perspektywie całego uniwersum Marvela. Mimo nabierania coraz większego rozmachu i zauważalnego katastroficznego klimatu, czytelnik mógł momentami mieć wrażenie chaosu. Nie inaczej jest i w tym przypadku – Preludium Nieskończoności jest bowiem albumem wewnętrznie zróżnicowanym i nie do końca spójnym – jednak, gdy popatrzeć na plecione przez scenarzystę wątki, nie da się nie zauważyć większego zamysłu, który niewątpliwie Hickmanowi przyświeca. 

środa, 4 lutego 2015

Thunderbolts: Wiara w potwory - Warren Ellis, Mike Deodato - Wielka Kolekcja Komiksów Marvela, tom 57 - recenzja z Szortalu


Na początku muszę przyznać, że choć WKKM śledzę dość pobieżnie, to jej 57 tom zapowiadał się jako jeden z ciekawszych w Kolekcji. Jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze, przedstawia on bohaterów (a w zasadzie antybohaterów) raczej mało w Polsce znanych, a Ci, którzy już nie raz gościli w dostępnych na naszym rynku publikacjach, pojawiają się tu w bynajmniej nie oczywistym kontekście. Po drugie, zawsze intryguje mnie wykorzystanie figury antybohatera, a w Thundebolts mamy ich w zasadzie kilku. Po trzecie, ciekawy jest kontekst historii: osadzenie jej tuż po wydarzeniach Wojny Domowej (moim zdaniem w jednym z najlepszych momentów w historii uniwersum Marvela), gdy trwa obława na superbohaterów, którzy nie zgodzili się poddać rządowej rejestracji. Po czwarte wreszcie, czynnikiem przyciągającym do tej pozycji jest osoba scenarzysty. Warren Ellis, znany choćby z Transmetropolitan, The Authority czy wydanego w WKKM Iron Man: Extremis, zwykł nie schodzić poniżej pewnego poziomu, pisząc historie nie tylko ciekawe, ale też w pewien sposób łamiące utarte konwencje. Wszystko to razem wzięte, a także uzupełniająca duet autorski osoba brazylijskiego rysownika Mike’a Deodato Juniora (na koncie ma pracę m.in. przy Avengers, Elektrze, Spider-Manie czy Wonder Woman), powodowało, że zdecydowałem się po niniejszy tom sięgnąć.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...