„Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy…”. Co
prawda Seweryn Krajewski śpiewał o Wigilii Bożego Narodzenia, jednym z
najbardziej pozytywnie kojarzonych dni w naszym kręgu kulturowym, jednak
nie mogę się oprzeć wrażeniu, że od wielu lat taką „gwiazdką” dla
polskich miłośników fantastyki jest przypadająca zwykle w grudniu
premiera kolejnego tomu Kroków w nieznane. Od wznowienia serii dziewięć lat temu doroczne Almanachy fantastyki
przyzwyczaiły do wysokiego poziomu prezentowanych w nich tekstów,
znajdując się nieodmiennie wśród premier książkowych najbardziej
oczekiwanych przez fantastów. Nie inaczej jest w roku 2013. Redagujący
zbiór Mirek Obarski przyznał co prawda we wstępie, iż w ostatnim okresie
stworzenie wyboru ciekawego, zróżnicowanego i reprezentatywnego dla
światowej fantastyki jest coraz trudniejsze, stąd też wyraźne
poszukiwanie nowych kierunków, sięganie po teksty trochę starsze lub
równie ważne zwrócenie uwagi na teksty publikowane w zagranicznych
magazynach sieciowych.
