Zawsze miałem pewien sentyment do
tego komiksu. Zresztą nie ukrywam, że to między innymi ze względu niego właśnie
powstał na blogu dział z recenzjami pozycji wydanych -naście lat temu. Co więcej, mój sentyment do
Latarni to jedno, osoba rysownika to drugie, ale zwróć proszę drogi czytelniku
uwagę, że w przypadku tego konkretnego bloga osoba twórcy opowiadania, na
podstawie którego powstał ten album ma także niebagatelne znaczenie. Jak by nie
patrzeć literacka twórczość Larry’ego
Nivena – bo o nim właśnie mowa – pojawiała się tu niejednokrotnie. Tyle
tylko, że zawsze miałem Amerykanina za pisarza niezwykle nierównego,
potrafiącego raz zauroczyć czytelnika barwną wizją i wciągająca fabułą, by przy
innej okazji wymęczyć i wynudzić do krańców cierpliwości. Powrót do Opowieści
Gantheta po kilkunastu latach odkąd czytałem ją po raz ostatni rodził
więc we mnie pewne obawy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ganthet's Tale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ganthet's Tale. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 czerwca 2013
Green Lantern: Ganthet’s Tale – Larry Niven, John Byrne – TM-Semic, Wydanie Specjalne 1/95 – recenzja z komiksowego lamusa
Zawsze miałem pewien sentyment do
tego komiksu. Zresztą nie ukrywam, że to między innymi ze względu niego właśnie
powstał na blogu dział z recenzjami pozycji wydanych -naście lat temu. Co więcej, mój sentyment do
Latarni to jedno, osoba rysownika to drugie, ale zwróć proszę drogi czytelniku
uwagę, że w przypadku tego konkretnego bloga osoba twórcy opowiadania, na
podstawie którego powstał ten album ma także niebagatelne znaczenie. Jak by nie
patrzeć literacka twórczość Larry’ego
Nivena – bo o nim właśnie mowa – pojawiała się tu niejednokrotnie. Tyle
tylko, że zawsze miałem Amerykanina za pisarza niezwykle nierównego,
potrafiącego raz zauroczyć czytelnika barwną wizją i wciągająca fabułą, by przy
innej okazji wymęczyć i wynudzić do krańców cierpliwości. Powrót do Opowieści
Gantheta po kilkunastu latach odkąd czytałem ją po raz ostatni rodził
więc we mnie pewne obawy.
Etykiety:
4/6,
DC,
Ganthet's Tale,
Green Lantern,
John Byrne,
komiks,
Larry Niven,
TM-Semic,
z lamusa
Subskrybuj:
Posty (Atom)