Bardzo często można usłyszeć, że literatura pisana przez kobiety różni się zauważalnie od literatury tworzonej przez mężczyzn. Mimo że zwykle takie stwierdzenie mnie drażni (choć na dobrą sprawę teza o tym, że płeć kulturowa ma przełożenie na sztukę nie powinna rodzić specjalnych kontrowersji), to jednak czasem nie pozostaje nic innego, jak tylko przytaknąć, stwierdzając, że istotnie, dane dzieło nosi w sobie wybijający się na pierwszy plan pierwiastek tego, co w naszej kulturze przypisywane jest szeroko pojętej „kobiecości”: skupienie się na emocjach, uczuciach, relacjach między bohaterami i uczynienie z nich jednej z głównych motywacji do działania. Niby nic specjalnie wyjątkowego, raczej coś, co stanowi niezbędny element dobrej literatury bez względu na płeć autora. A jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w przypadku science fiction – literatury, która wyewoluowała wokół zbeletryzowanych opisów technologicznych i społecznych osiągnięć przyszłości – faktycznie jest coś na rzeczy. Nowa Fala przełomu lat 60. i 70. XX wieku do tej pory uchodzi za literackie wydarzenie, które uczyniło z fantastyki naukowej „pełnoprawną literaturę”. Spadkobierczynią tego nurtu jest Sheri S. Tepper, autorka Trawy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trylogia Arbaiów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trylogia Arbaiów. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 czerwca 2015
Trawa - Sherri S. Tepper - recenzja z portalu Fantasta.pl
Bardzo często można usłyszeć, że literatura pisana przez kobiety różni się zauważalnie od literatury tworzonej przez mężczyzn. Mimo że zwykle takie stwierdzenie mnie drażni (choć na dobrą sprawę teza o tym, że płeć kulturowa ma przełożenie na sztukę nie powinna rodzić specjalnych kontrowersji), to jednak czasem nie pozostaje nic innego, jak tylko przytaknąć, stwierdzając, że istotnie, dane dzieło nosi w sobie wybijający się na pierwszy plan pierwiastek tego, co w naszej kulturze przypisywane jest szeroko pojętej „kobiecości”: skupienie się na emocjach, uczuciach, relacjach między bohaterami i uczynienie z nich jednej z głównych motywacji do działania. Niby nic specjalnie wyjątkowego, raczej coś, co stanowi niezbędny element dobrej literatury bez względu na płeć autora. A jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w przypadku science fiction – literatury, która wyewoluowała wokół zbeletryzowanych opisów technologicznych i społecznych osiągnięć przyszłości – faktycznie jest coś na rzeczy. Nowa Fala przełomu lat 60. i 70. XX wieku do tej pory uchodzi za literackie wydarzenie, które uczyniło z fantastyki naukowej „pełnoprawną literaturę”. Spadkobierczynią tego nurtu jest Sheri S. Tepper, autorka Trawy.
Etykiety:
4.5/6,
Artefakty,
fantasta.pl,
klasyka,
MAG,
Nagroda Hugo,
Nagroda Locus,
science-fiction,
Sheri S. Tepper,
Trawa,
Trylogia Arbaiów
Subskrybuj:
Posty (Atom)