Zacznę wprost – jestem fanem Jasona Aarona. Uważam, że to scenarzysta nie tylko kreatywny, ale i potrafiący świetnie sobie poradzić w bardzo różnych konwencjach. Jako najprostszy przykład można przywołać trzy serie, które aktualnie ukazują się w Polsce: „Bękarty z Południa”, „Wolverine i X-Men” i „Thor Gromowładny”. Każda z nich zabiera czytelnika w odległe od siebie rejony, maluje inne światy i korzysta z odmiennych środków literackiego wyrazu – a przecież wszystkie oceniane są jako bardzo dobre lub wręcz znakomite. Trzeci tom „Thora Gromowładnego” przynosi kolejną zmianę klimatu – zasadnicza część albumu jest to bowiem rasowe awanturnicze fantasy!
