Do lektury Huty zabierałem się długo. Nawet bardzo długo. Książka ta została mi swego czasu polecona przez przyjaciela, który przy różnych okazjach zwykł o niej opowiadać, a czasem nawet obdarowywać dziełem Grzegorza Kopaczewskiego niektórych z naszych wspólnych znajomych. Niby nic w tym dziwnego, prawda? Otóż nie do końca. Pewną rolę odgrywa tu bowiem kontekst. Tak się bowiem składa, że tak ja, jak i mój wspomniany przyjaciel jesteśmy socjologami, a dokładniej doktorantami socjologii. Obdarowani znajomi to również socjologowie. A że Huta to książka, której głównym bohaterem jest doktorant zajmujący się naukami społecznymi nie dziwi fakt ich zainteresowania tą powieścią.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzegorz Kopaczewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzegorz Kopaczewski. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 marca 2011
Huta - Grzegorz Kopaczewski - recenzja
Do lektury Huty zabierałem się długo. Nawet bardzo długo. Książka ta została mi swego czasu polecona przez przyjaciela, który przy różnych okazjach zwykł o niej opowiadać, a czasem nawet obdarowywać dziełem Grzegorza Kopaczewskiego niektórych z naszych wspólnych znajomych. Niby nic w tym dziwnego, prawda? Otóż nie do końca. Pewną rolę odgrywa tu bowiem kontekst. Tak się bowiem składa, że tak ja, jak i mój wspomniany przyjaciel jesteśmy socjologami, a dokładniej doktorantami socjologii. Obdarowani znajomi to również socjologowie. A że Huta to książka, której głównym bohaterem jest doktorant zajmujący się naukami społecznymi nie dziwi fakt ich zainteresowania tą powieścią.
Etykiety:
4.5/6,
antyutopia,
Grzegorz Kopaczewski,
Huta,
literatura,
nauka,
socjologia,
Wydawnictwo Czarne
Subskrybuj:
Posty (Atom)