Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść wojenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść wojenna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 września 2013

Dolina zabójców. Zamach w Teheranie - Leo Kessler - recenzja z Portalu Historyczno-wojskowego www.phw.org.pl

Kiedy jakiś czas temu recenzowałem otwierającą cykl „Edelweiss” powieść Operacja Leopard nie kryłem swojego rozczarowania. Tekst Leo Kesslera wydał mi się nie tylko po prostu słaby, ale także dość niechlujnie wydany. Koniec końców przewidywałem, że nieprędko sięgnę po kolejną książkę jego pióra. Rzeczywistość zweryfikowała te deklaracje po kilku miesiącach, gdy w ramach przerwy między poważniejszymi pozycjami postanowiłem dać ukrywającemu się pod niemiecko brzmiącym pseudonimem Brytyjczykowi kolejną szansę. Sięgnąłem zatem po kolejny tom serii o Strzelcach Alpejskich zatytułowany Dolina Zabójców. Zamach w Teheranie 1943.

poniedziałek, 2 września 2013

Legion - Elżbieta Cherezińska - recenzja z Portalu Historyczno-Wojskowego

Legion Elżbiety Cherezińskiej od momentu pojawienia się na rynku wzbudza dyskusję. W gąszczu komentarzy, zarówno tych hołubiących książkę, jak i poddających ją surowej krytyce, czuć emocje jakich nie dawno wywołała żadna pozycja beletrystyczna. Sprawa jest jednak ze wszech miar warta uwagi. Otóż poczytna autorka specjalizująca się do tej pory w powieściach osadzonych w średniowieczu (choć warto pamiętać, że także realia drugowojenne nie są jej obce, co udowodniła w Byłam sekretarką Rumkowskiego) poświęciła swoją najnowszą powieść polskim partyzantom, którzy nie poddali się rozkazom Rządu, i walcząc zarówno z Niemcami jak i Sowietami przebili się przez front do armii Pattona. Piękna, autentyczna historia nabierająca szczególnego znaczenia w Roku Żołnierzy Wyklętych. Tyle tylko, że rzeczony oddział to Brygada Świętokrzyska Narodowych Sił Zbrojnych, militarnego ramienia nielegalnego przedwojennego ONR, do którego wyraźnie nawiązuje współczesna organizacja nosząca tę sama nazwę. To cecha charakterystyczna Legionu – wyraźne pomieszanie kontekstów historycznych z tymi współczesnymi. Z punktu widzenia marketingowego, kontrowersje, jakie najnowsza powieść Cherezińskiej rodzi z pewnością cieszą wydawcę. Z drugiej strony rodzą pytania o polityczną odpowiedzialność twórcy za konteksty w jakich odczytywane jest jego dzieło. W tym wszystkim gubi się gdzieś czysto literacka ocena tekstu – ocena, która jest bardzo wysoka.

wtorek, 23 lipca 2013

Kapitanowie 1941. Tom 1, Pseudonim Grzmot - Tomasz Stężała - recenzja z Portalu Historyczno-Wojskowego www.phw.org.pl

Kiedy przeczytałem otwierającą cykl „Trzy Armie” powieść Tomasza Stężały zatytułowaną Porucznicy 1939 wyraziłem całkiem spore oczekiwania względem jej kontynuacji. Na premierę Kapitanów 1941 oczekiwałem więc z całkiem sporym entuzjazmem wynikającym może nie tyle z zachwytów nad warsztatem Elblążanina, ale raczej z ogromnego potencjału jaki tkwił w samej koncepcji cyklu: zestawienia wojennych losów oficerów walczących w tytułowych trzech armiach i zakorzenienie opowiadanej historii w biografiach czy to dziadka samego autora, czy to możliwych do zidentyfikowania Elbingerów. Pomysł sam w sobie bardzo ciekawy, poparty został solidnym, rozrywkowo-historycznym wykonaniem co zaowocowało całkiem udaną w mej opinii powieścią. Śledząc medialne doniesienia nt. zbliżającej się premiery stanowiących drugą część cyklu Kapitanów 1941 pewne obawy wzbudziła informacja o podzieleniu tekstu na dwa tomy. Może to być co prawda podyktowane względami marketingowymi (w końcu na dwóch książkach zarobić można więcej niż na jednej), jednak obawiałem się, iż autor nie do końca zapanował nad historyczną materią i miał problem z wpisaniem jej w beletrystyczne ramy. Jak się okazało podczas lektury Pseudonimu Grzmot – I tomu Kapitanów niestety obawy te poniekąd się sprawdziły.

czwartek, 18 kwietnia 2013

Operacja Leopard. Gorzkie zwycięstwo - Leo Kessler - recenzja z Portalu Historyczno-Wojskowego

Beletrystyka tzw. „wojenna” zawsze kojarzyła mi się przede wszystkim z czystą rozrywką, często niewysokich lotów. I choć nie raz i nie dwa zdarzyło mi się trafić na pozycje doskonałe, które czytało się z zapartym tchem i uznaniem kiwało głową na myśl o talencie autora (ot, choćby Alistair MacLean), to jednak przede wszystkim moje skojarzenia mkną ku przez wielu wspominanych z sentymentem „Żółtym tygrysom”. W zasadzie nie powinno to budzić większego zdziwienia, wszak wojna, a w szczególności II wojna światowa, jest niemal idealnym tematem dla tworzenia literackiej pulpy.

piątek, 22 lutego 2013

Porucznicy 1939 - Tomasz Stężała - kolejna gościnna recenzja z Portalu Historyczno-Wojskowego www.phw.org.pl

Historyczno-militarna beletrystyka cieszy się w Polsce całkiem sporą popularnością. Wydawcy bardzo chętnie sięgają nie tylko po uznanych pisarzy zagranicznych, jak Kessler, Hassel czy Buchheim, ale coraz częściej dają szansę rodzimym twórcom. Jednym z czołowych autorów tego nurtu jest elblążanin Tomasz Stężała, historyk-amator, który zwrócił na siebie uwagę szerszej publiczności dwutomową powieścią Elbing 1945. Autor ten postanowił jednak sięgnąć do historii własnej rodziny, a  dokładniej do osoby Bolesława Nieczui-Ostrowskiego – wybitnego oficera, jednego z organizatorów Związku Walki Zbrojnej we Lwowie, dowódcy 106. DP AK. W otwierającej cykl „Trzy Armie” powieści Porucznicy 1939  Stężała pokazuje jednak wcześniejszy okres wojskowej kariery swego antenata, skupiając się na dramatycznych wydarzeniach początków II wojny światowej.

wtorek, 13 listopada 2012

Elsenborn - Piotr Langenfeld - recenzja z Portalu-Historyczno Wojskowego www.phw.org.pl

Przyglądając się polskiemu rynkowi historyczno-militarnej beletrystyki można zauważyć coraz wyraźniejsze zainteresowanie rodzimych autorów tworzeniem literatury trafiającej w gusta zarówno zdeklarowanych pasjonatów historii i militariów, jak i czytelników po prostu poszukujących dobrej rozrywki. Obok historii alternatywnych, technothrillerów, czy sięgających po niezbyt skomplikowaną koncepcyjnie fantastykę tekstów Vladimira Wolffa, Marcina Ciszewskiego lub Marcina Gawędy pojawiły się zatem całkiem niezłe, typowe powieści historyczne autorstwa Tomasza Stężały czy Marka Czerwińskiego. Do tego grona można zaliczyć także najnowszą książkę Piotra Langenfelda zatytułowaną Elsenborn.

poniedziałek, 15 października 2012

Operacja Pętla - Vladimir Wolff - recenzja z portalu Fantasta.pl

Kilka tygodni temu miałem okazję zapoznać się z Kryptonimem Burza Vladimira Wolffa – napisaną z militarnym zacięciem historią alternatywną prezentującą opowieść o wybuchu fikcyjnego konfliktu miedzy Polską a Związkiem Sowieckim w roku 1941. Choć trudno nazwać wspomnianą powieść arcydziełem, niewątpliwie stanowi ona atrakcyjną pozycję dla miłośników literatury sytuującej się na przecięciu militarnej literatury akcji, fikcji historycznej i czysto rozrywkowej fantastyki. Dość powiedzieć, że lektura tomu otwierającego cykl „Odległe rubieże” wywołała u mnie pewien niedosyt. Kiedy jednak zobaczyłem pierwsze zapowiedzi kontynuacji Kryptonimu Burza z doskonałą ilustracją okładkową autorstwa Grzegorza Nawrockiego na czele, mój czytelniczy apetyt wzrósł w stopniu, którego wręcz się nie spodziewałem. Jednym z głównych tematów Operacji Pętla – bo taki tytuł nosi najnowsza powieść Wolffa – miały być bowiem działania wojenne na morzu. Ja zaś, wychowany na książkach Jerzego Pertka (jego Morze w ogniu czytałem niezliczoną ilość razy), Edmunda Kosiarza czy Zbigniewa Flisowskiego na samą myśl o wykorzystaniu w powieści motywu polskiej Marynarki i widząc piękny rysunek ORP Gryf prowadzącego do walki zespół niszczycieli, po prostu nie mogłem się powstrzymać przed sięgnięciem po tę powieść. Jakoś tak się bowiem składało, że przez pisarzy-fantastów temat polskich marynarzy nigdy specjalnie wykorzystany nie był (no, może poza Darkiem Domagalskim i jego wesołymi podwodniakami), a szkoda, bo morską historię mamy piękną i chlubną, a i znalazłoby się sporo materiału do wykorzystania przez twórców. No cóż – już na starcie Wolffowi udało się zatem zapunktować – po raz kolejny trafił bowiem w ciekawą i atrakcyjną lukę na polskim rynku wydawniczym. Pytanie tylko, co z tego wynikło?

środa, 26 września 2012

Kryptonim Burza - Vladimir Wolff - recenzja z portalu Fantasta.pl

Jeśli komuś zdarzyło się czytać jakieś z moich recenzji (lub np. zaglądać na bloga) to pewnie zdążył się zorientować, że historie alternatywne są jedną z moich ulubionych konwencji fantastycznych. Dają ogromne pole do dywagacji historiozoficznych, wykorzystując w pełni dobrze opisane realia. Ot, takie gdybanie w świecie znanym z podręczników historii… tylko trochę innym. Stąd też moje zainteresowanie wzbudziła opublikowana w lubianej przeze mnie serii WarBook powieść zatytułowana Kryptonim Burza, autorstwa znanego choćby z Piasków Armagedonu Vladimira Wolffa. Na pierwszy rzut oka widać, czego można się spodziewać – w przeciwieństwie do dzieł takich jak Człowiek z Wysokiego Zamku czy Burza tutaj nacisk położony jest na militaria i działania wojenne. W końcu seria do czegoś zobowiązuje. Nacieszywszy oczy świetną okładką, zabrałem się zatem do lektury.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...