Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skoki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skoki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 lutego 2014

Skon w zagładę - Stephen R. Donaldson - recenzja z portalu Fantasta.pl

Niezwykle cieszy mnie fakt, iż MAG postanowił pouzupełniać rozpoczęte swego czasu cykle. Nawet jeśli z perspektywy czysto ekonomicznej nie zawsze jest to najlepsze posunięcie, jest to bez wątpienia wyraz dbałości o czytelnika, szczególnie biorąc pod uwagę rynkową niszę, do jakiej wydawnictwo to kieruje swą działalność. Po zeszłorocznym wznowieniu czterech części Skoków Stephena R. Donaldsona polska premiera zamykającego cykl Skoku w zagładę była dla mnie jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń czytelniczych roku. Jak się okazuje, w pełni zasłużenie.

piątek, 1 lutego 2013

Skok w szaleństwo - Stephen R. Donaldson - recenzja z portalu Fantasta.pl

 Muszę przyznać, że do lektury Skoku w szaleństwo Stephena R. Donaldsona podchodziłem, będąc lekko zmęczonym jego prozą. Przeczytanie w krótkim czasie trzech poprzednich tomów space operowego cyklu Amerykanina okazało się tyleż przyjemne co męczące – charakterystyczny styl tego autora trudno zaliczyć bowiem do typowo rozrywkowych. Mimo poczucia lekkiego przesytu byłem jednak ciekawy kierunku, w którym rozwinie się historia przedstawiona w poprzednich odsłonach – szczególnie, że w Skoku w potęgę wyraźnie nabrała ona rozmachu i rumieńców. Jak się okazało, nie inaczej jest w czwartym tomie cyklu opatrzonym podtytułem Chaos i porządek.

czwartek, 24 stycznia 2013

Skok w potęgę - Stephen R. Donaldson - recenzja z portalu Fantasta.pl

Lektura pierwszych dwóch Skoków Stephena R. Donaldsona zrobiła na mnie spore wrażenie. Autor oczarował mnie przede wszystkim kapitalnym, bardzo charakterystycznym stylem i niezwykle wyrazistymi postaciami, zapadającymi w pamięć na długi czas. I choć po przeczytaniu Skoku w konflikt i Skoku w wizję czułem spory niedosyt (pewnie rzutujący również na moją tychże ocenę), muszę przyznać, że chcąc nie chcąc, wszystkie kolejne lektury w pewnym sensie odnosiłem do dwóch pierwszych tomów cyklu Amerykania. Z tej perspektywy widok dwóch kolejnych Skoków czekających na półce na swoją kolej wydawał się coraz bardziej kuszący, a moje oczekiwania względem Skoku w potęgę niepokojąco rosły. Gdy zatem ostatecznie przystąpiłem do lektury, w głowie miałem tylko i wyłącznie nakreślona przez Donaldsona wizję epickiego (bo inspirowanego operami Wagnera) cyklu, który swym rozmachem wbije mnie w aktualnie zajmowane siedzisko. Po raz kolejny dałem się jednak zwieść. Dla jasności – Skok w potęgę. Mroczny, zachłanny bóg powstaje to świetna powieść – tyle tylko, że o jej sile stanowią niekoniecznie te elementy, po których nowej jakości się spodziewałem. I, paradoksalnie, moje „rozczarowanie” traktuję zdecydowanie in plus.

środa, 19 grudnia 2012

Skok w konflikt. Skok w wizję. - Stephen R. Donaldson - recenzja z portalu Fantasta.pl

Recenzując niedawno drugi tom Trylogii Pustki Petera F. Hamiltona zaznaczałem, że mamy do czynienia ze space operą nietypową, będącą w większym stopniu opowieścią fantasy niż klasyczną historią dziejącą się w kosmicznej scenerii. Jakby dla przeciwwagi tym razem chciałbym przyjrzeć się space operze wręcz definicyjnej… a w zasadzie dwóm space operom. MAG zaserwował bowiem czytelnikom wznowienie klasycznego cyklu Stephena R. Donaldsona i idąc za sugestią samego autora, połączył dwa pierwsze tomy Skoków w jednej książce. Co zresztą okazuje się być zabiegiem ze wszech miar sensownym i uzasadnionym. Krótki Skok w konflikt: prawdziwa historia okazuje się bowiem być zaledwie preludium do właściwego cyklu. Dopiero w Skoku w wizję: zakazanej wiedzy historia nabiera pełniejszego wyrazu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...