W dyskusjach na temat stanu współczesnej polskiej
fantastyki często zwraca się uwagę na wyraźną tendencję w kierunku
długich form literackich. Nieważne, jaki dorobek ma dany autor, ważne,
aby jak najszybciej wydać powieść, gdyż – jak wieść gminna niesie –
tylko ona daje szanse na jako takie zakorzenienie się na rynku. Trudno
orzec, czy jest to przyczyna, czy raczej skutek ogromnego kryzysu, w
jakim znalazło się opowiadanie jako forma literacka. Miejsc do
publikacji jest jak na lekarstwo: pisma padają jak muchy, przekrojowych
antologii nie wydaje się zbyt wiele, a nawet jeśli, to nie spotykają się
one z jakimś ogromnym zainteresowaniem. A przecież to właśnie
opowiadanie stanowi idealną formę dla tego, co leży u podstaw
literackiej fantastyki – opiera się ono bowiem przede wszystkim na
pomyśle, a nie na fabule, jak ma to miejsce w przypadku powieści. To,
czy mamy do czynienia z kryzysem fantastyki jako literatury
koncepcyjnej, jest tematem na osobne rozważania, jednak trzeba też
przyznać, że w zalewie nudnych, sztampowych powieści trafiają się jednak
perły. Sztuka polega na tym, aby ich nie przegapić. Dla mnie taką perłą
okazał się zbiór opowiadań Cezarego Zbierzchowskiego zatytułowany Requiem dla lalek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantasmagoricon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantasmagoricon. Pokaż wszystkie posty
piątek, 9 sierpnia 2013
Requiem dla lalek - Cezary Zbierzchowski - recenzja z portalu Fantasta.pl
W dyskusjach na temat stanu współczesnej polskiej
fantastyki często zwraca się uwagę na wyraźną tendencję w kierunku
długich form literackich. Nieważne, jaki dorobek ma dany autor, ważne,
aby jak najszybciej wydać powieść, gdyż – jak wieść gminna niesie –
tylko ona daje szanse na jako takie zakorzenienie się na rynku. Trudno
orzec, czy jest to przyczyna, czy raczej skutek ogromnego kryzysu, w
jakim znalazło się opowiadanie jako forma literacka. Miejsc do
publikacji jest jak na lekarstwo: pisma padają jak muchy, przekrojowych
antologii nie wydaje się zbyt wiele, a nawet jeśli, to nie spotykają się
one z jakimś ogromnym zainteresowaniem. A przecież to właśnie
opowiadanie stanowi idealną formę dla tego, co leży u podstaw
literackiej fantastyki – opiera się ono bowiem przede wszystkim na
pomyśle, a nie na fabule, jak ma to miejsce w przypadku powieści. To,
czy mamy do czynienia z kryzysem fantastyki jako literatury
koncepcyjnej, jest tematem na osobne rozważania, jednak trzeba też
przyznać, że w zalewie nudnych, sztampowych powieści trafiają się jednak
perły. Sztuka polega na tym, aby ich nie przegapić. Dla mnie taką perłą
okazał się zbiór opowiadań Cezarego Zbierzchowskiego zatytułowany Requiem dla lalek.
Etykiety:
5.5/6,
Cezary Zbierzchowski,
e-book,
Fantasmagoricon,
polecanki,
Powergraph,
Ramma,
Requiem dla lalek,
science-fiction
Subskrybuj:
Posty (Atom)