Miłośnicy amerykańskiego komiksu superbohaterskiego przyzwyczaili się już, że cykl wydawniczy (szczególnie Marvela) toczy się od eventu do eventu. A każdy taki event wiąże się z mnóstwem pobocznych serii, miniserii, pojedynczych wydań specjalnych i innych fajerwerków, mających na celu maksymalnie wydrenować kieszenie fanów. Polskę takie praktyki dotąd raczej omijały (z nielicznymi wyjątkami). W przypadku „Grzechu pierworodnego” Egmont postanowił jednak uzupełnić główną serię dwoma tomikami pokazującymi wątki poboczne opowieści o śmierci Watchera. Pierwszą z nich jest „Thor i Loki. Dziesiąty świat”.
