Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Szyda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Szyda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 marca 2015

Sicco (opowieść o świętokradztwie i szaleństwie) - Wojciech Szyda - recenzja z portalu Fantasta.pl

Kiedy przyjrzeć się ogólnemu obrazowi obszarów tematycznych, poruszanych w rodzimej fantastyce, zauważyć można, że dość marginalnie traktowana jest kwestia religii. To pewien paradoks, biorąc pod uwagę relatywnie wysoki poziom religijności Polaków. Owszem, powszechnie wykorzystywana jest religijna (głównie chrześcijańska) symbolika – ot, choćby w twórczości Jacka Piekary, czy też Mai Lidii Kossakowskiej – jednak tekstów, czerpiących z religii coś więcej niż tylko dekoracje, nie ma na dobrą sprawę zbyt wielu. Jest co nieco u Jacka Dukaja, Mirosława Jabłońskiego, Witolda Jabłońskiego czy Rafała Dębskiego… i w zasadzie to tyle. Na tym tle zdecydowanie wyróżnia się twórczość Wojciecha Szydy. Poznański autor uczynił cechą charakterystyczną swego pisarstwa silne zakorzenienie w chrześcijańskiej tradycji, moralności i symbolice. Po całkiem niezłej Fausterii, skupionej wokół osoby i dziedzictwa św. Faustyny Kowalskiej, w swojej drugiej powieści, opublikowanej przez Narodowe Centrum Kultury, Szyda sięga do postaci św. Wojciecha.

środa, 18 kwietnia 2012

Fausteria (powieść antyhagiograficzna) - Wojciech Szyda - recenzja z portalu Fantasta.pl

W polskiej kulturze popularnej, czyli także i literaturze, religia stanowi temat z jednej strony ważny, z drugiej jednak traktowany z pewną nieśmiałością, jakby obłożony swoistym tabu. Silne wpisanie rozważań religijnych w odpustowo-martyrologiczny sztafaż narodowy uczyniło z niej temat w pewnym sensie niebezpieczny – czyniąc z polskiego katolicyzmu element produktu kultury masowej nie tylko łatwo kogoś zdenerwować, czy kogoś (przynajmniej w jego mniemaniu) obrazić, ale także narazić się na śmieszność, wyszydzenie lub dorobić się takiej czy innej łatki (po równo zdewociałego katola jak i czerwonego ateusza). A przecież, bez względu na to jakie stanowisko względem problemu się zajmuje, nie da się obojętnie przejść wokół politycznej i historycznej roli jaką katolicyzm i kościół instytucjonalny odegrały w polskiej historii, także tej społecznej. Pokoleniowe przewartościowanie dokonujące się w ostatnich dwóch dekadach tworzy przestrzeń do dyskusji, którą (wreszcie)chętnie starają się zagospodarować młodzi twórcy. Na polu literatury nie ominęło to zatem i fantastyki, gdzie po wątki katolickie sięga chętnie Wojciech Szyda. Doskonałym polem do zaprezentowania twórczości Wielkopolanina okazała się wydawana przez Narodowe Centrum Kultury seria historii alternatywnych „Zwrotnice Czasu”. To właśnie w niej ukazała się najnowsza powieść Szydy – Fausteria (powieść antyhagiograficzna).

wtorek, 27 grudnia 2011

Science Fiction - antologia - recenzja z portalu Fantasta.pl

Lubię czytać antologie, nawet bardzo. Nie przepadam niestety za pisaniem o nich. No bo jak? Omawiać każdy tekst z osobna? Raz, że aby zrobić to porządnie, to trzeba sporo miejsca (a komu oprócz paru maniaków mojego pokroju chce się czytać długie recenzje?), dwa, że prawdę powiedziawszy zwykle jest tak, że na bliższą uwagę zasługuje co najwyżej kilka zawartych w takim wyborze opowiadań. Inna sprawa to klucz, według jakiego będzie się teksty analizować czy interpretować. Problem jest mały, gdy mamy do czynienia z wyborem opowiadań jednego autora – zawsze można szukać tu pewnych cech wspólnych – a w innych przypadkach? Szczęśliwie pojawiają się niekiedy antologie tematyczne, podejmujące w rożnych ujęciach jeden problem. Przykładem może być wydany niedawno przez Powergraph Głos Lema. W jego ślady idzie także kolejny zbiór tekstów firmowany przez logo wydawnictwa Państwa Kosików, zatytułowany po prostu Science Fiction.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...