Kilka miesięcy temu, gdy wydawnictwo Ender zaprezentowało zapowiedzi
książek mających ukazać się w popularnej serii WarBook, nieco się
zdziwiłem. Wyglądało bowiem na to, że szykuje się wyraźna stylistyczna
wolta w profilu książek sygnowanych logo z orłem. Wśród klasycznych
pozycji z gatunku wojennej political fiction lub lekko przyprawionej
fantastyką powieści historycznej pojawiły się bowiem propozycje w
konwencjach w pełni fantastycznych – historii alternatywnej i militarnej
science fiction. Tę drugą reprezentować miała debiutancka powieść Michała Cholewy – syna świetnie znanego w Fandomie tłumacza Piotra W. Cholewy. Gambit
– bo taki tytuł nosi rzeczona powieść, zainteresował mnie przede
wszystkim ze względu na fakt, iż pamiętałem całkiem przyzwoite,
humorystyczne opowiadanie Cholewy Juniora opublikowane w jednym z
numerów „Science Fiction, Fantasy i Horror”. Styl autora, który znałem z
tamtego tekstu, jakoś nie do końca grał mi z konwencją pełnowymiarowego
debiutu. Kiedy więc pojawiła się okazja aby zrecenzować najnowszą
pozycję z serii WarBook, nie zastanawiałem się ani chwili.
