„Czterej pancerni i pies” często uważany jest za jeden z
najważniejszych polskich seriali wszechczasów. W swoim czasie, oparta na
powieści Janusza Przymanowskiego produkcja telewizyjna stała się
przyczyną powstania ogromnego masowego ruchu miłośników, który w
konsekwencji doprowadził do powstania kontynuacji tak powieści, jak i
serialu. Zresztą do dziś jest to stały element ramówek polskich stacji
telewizyjnych – co ważne – wciąż przyciągający przed ekrany kolejne
pokolenia widzów. Jak każde zjawisko masowe, tak i „Czterej pancerni”
obok rzeszy sympatyków, dorobił się całkiem sporego grona zaciekłych
przeciwników. W gruncie rzeczy trudno się temu dziwić. Pomijając fakt
dość luźnego traktowania przez twórców prawdy historycznej, serial ten
jest bowiem przede wszystkim znakomicie przygotowaną propagandową
agitką, mającą budować legendę Armii Berlinga i umacniać sojusz ludowej
Polski ze Związkiem Radzieckim. W tym wszystkim historia zeszła na
dalszy plan, i tylko raz na jakiś czas ktoś zadaje pytanie: „A jak było
naprawdę?”
