Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jason Fabok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jason Fabok. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 września 2017

Liga Sprawiedliwości, tom 8: Wojna Darkseida, część 2 – Geoff Johns, Francis Manapul, Jason Fabok, Ivan Reis i inni - komiksowa recenzja z Szortalu

A kto umarł, ten nie żyje

„Wojna Darkseida” była jednym z ważniejszych eventów 2016 roku w uniwersum DC – także dlatego, iż niejako zamykała pętlę w „Lidze Sprawiedliwości”. Gdy startowała wersja tego tytułu z Nowego DC Comics, pierwszy tom dotyczył konfrontacji grupy z Darkseidem. Powrót tej postaci stanowił wiec efektowne zwieńczenie zbliżającej się do końca serii (przecież ledwie kilka miesięcy później nastąpił restart całego świata DC wraz z „Odrodzeniem”), a trudno o bardziej widowiskowy finał niż postawienie naprzeciw siebie dwóch najpotężniejszych istot w uniwersum: Antymonitora i wspomnianego już władcy Apokolips. Pierwsza część „Wojny Darkseida” faktycznie okazała się udana. Choć na pozór dość typowa, to jednak bardzo dobrze poprowadzona i nieźle narysowana historia. Punkt wyjścia dla części drugiej wydawał się więc nad wyraz interesujący.

piątek, 24 lutego 2017

Liga Sprawiedliwości, tom 7: Wojna Darkseida, część 1 – Geoff Johns, Jason Fabok i inni


Jeszcze większa rozróba


Najpopularniejsze amerykańskie serie komiksowe (a do takich niewątpliwie należy Liga Sprawiedliwości) charakteryzują się bardzo specyficznym cyklem wydawniczym: od wielkiego eventu do eventu. Większe wyzwania przeplatane są więc mniejszymi. Skoro tom szósty był lekkim wyciszeniem, to kolejny nieuchronnie musiał przynieść coś większego kalibru… no i przyniósł. Wojna Darkseida skupia się wokół sugerowanej już w Lidze Niesprawiedliwości konfrontacji dwóch najpotężniejszych bytów uniwersum DC – Darkseida i Antymonitora (znanego choćby z Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach). Można spodziewać się zatem solidnej porcji superbohaterskiej rozróby… ale nie tylko.


wtorek, 24 czerwca 2014

Imperium Pingwina - Batman - Detective Comics, tom 3 - John Layman, Jason Fabok, Andy Clarke - recenzja z Szortalu

Pierwsze dwa tomy nowej odsłony najstarszej z komiksowych serii z Batmanem w roli głównej wywołały dość mieszane uczucia. Niezłe rysunki Tony’ego S. Daniela nie potrafiły zrekompensować dość nudnych, niewiele wnoszących scenariuszy tegoż autora. Seria wyraźnie ustępowała pod względem jakości Batmanowi Snydera i Capullo - sztandarowemu tytułowi z nietoperzej rodziny. Stąd też włodarze DC zdecydowali się na wyraźną zmianę i przekazali Detective Comics nowej ekipie. Scenariuszem zajął się John Layman, współpracujący wcześniej głównie z Wildstorm, Image i Marvelem, zaś rysownikami zostali Jason Fabok i Andy Clarke. Całą trójkę można określić mianem twórców doświadczonych, choć wciąż na dorobku. Można przypuszczać, że praca przy jednym z najbardziej rozpoznawalnych tytułów na amerykańskim rynku komiksowym stanie się dla nich niepowtarzalną szansą pokazania się szerszej publiczności. Biorąc pod uwagę poziom, jaki prezentują w Imperium Pingwina, mają jeszcze nad czym pracować.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...