„Miracleman” Allana Moore’a do dziś uchodzi za jedno z najważniejszych dzieł w historii anglosaskiego komiksu i jedną z pozycji, które w znacznym stopniu wpłynęły na zjawisko zwane obecnie „Mroczną Erą Komiksu”. Moore wyszedł poza ramy konwencji superbohaterskiej, a nawet więcej: dokonał jej dekonstrukcji. W odważnej, prowokacyjnej historii Michaela Morana przełamywał tabu, wyśmiewał klisze, ale także dał popis swojej niezwykłej wyobraźni. Dzieło jednego z najwybitniejszych scenarzystów komiksowych wszech czasów przejął jednak autor cieszący się nie mniejszą (a z perspektywy kulturowego mainstreamu, pewnie nawet większą) renomą. Neil Gaiman – bo o nim mowa – podjął opowieść, jednak jej dalszy ciąg jest nieco odmienny od legendarnej serii Moore’a.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miracleman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miracleman. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 grudnia 2017
piątek, 25 listopada 2016
Miracleman – Pierowtny Scenarzysta, Mick Anglo i inni - komiksowa recenzja z szortalu

Cudowny komiks o cudownym człowieku
Gdyby ktoś poprosił mnie o wymienienie trzech najbardziej wpływowych anglosaskich scenarzystów komiksowych, to jednym tchem wskazałbym Alana Moore’a i Franka Millera, a potem musiał się chwilę zastanowić, czy trzecie miejsce przyznać Grantowi Morrisonowi czy Neilowi Gaimanowi. Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości, że to tajemniczemu Brytyjczykowi należy się palma pierwszeństwa. Jego dzieła miały absolutnie kluczowy wpływ na kierunek, w jakim komiks (szczególnie superbohaterski) podążył w ostatnich dwóch dekadach ubiegłego wieku. Zanim jednak powstały Zabójczy żart, Saga o Potworze z Bagien czy chyba najważniejszy z jego komiksów – Strażnicy – Moore tworzył dla magazynu Warrior dwie serie, dzięki którym zdobył uznanie i wyrobił sobie nazwisko. Pierwszą z nich jest V jak Vendetta, drugą Miracleman (wtedy jeszcze pod nazwą Marvelman).
Etykiety:
6/6,
Alan Davis,
Alan Moore,
Gary Leach,
John Totleben,
klasyka,
komiks,
Marvel,
Mick Anglo,
Miracleman,
Szortal
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
