Hyperion Dana Simmonsa uznawany jest często – zresztą jak najbardziej zasłużenie – za jedną z najważniejszych powieści science fiction na przestrzeni ostatniego trzydziestolecia. Łączy on bowiem stanowiące esencję fantastyki fenomenalne pomysły z mistrzowsko przemyślaną formą literacką i perfekcyjnym wykonaniem… a że jest w tym jeszcze sporo głębszej myśli i nawiązań kulturowych – tym lepiej. To niewątpliwe arcydzieło ma tylko jedną zasadniczą wadę: dość ulotne, nieco enigmatyczne otwarte zakończenie. Niektórzy krytycy i czytelnicy zarzucali wręcz Simmonsowi brak jakiegokolwiek wiążącego spuentowania tekstu. Tyle tylko, że Hyperion zakończenie posiada, i to nie byle jakie. W zasadzie jest nawet bardziej obszerne niż wspomniana powieść; nosi ono tytuł Upadek Hyperiona.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dan Simmons. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dan Simmons. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 stycznia 2016
poniedziałek, 9 listopada 2015
Hyperion - Dan Simmons - recenzja z portalu Fantasta.pl
Gdy jestem pytany o coś w rodzaju współczesnego kanonu SF, zawsze mam pewien problem. Pomijając już kwestię oczywistą, czyli pytanie, co można nazwać „współczesnością”, nietrudno dojść do konstatacji, że w zasadzie gros tekstów, które za kanoniczne zwykło się uważać, to utwory z lat 50., 60. czy 70. XX w. – czyli w zasadzie z pierwszych (konstytutywnych dla konwencji) trzydziestu lat nowożytnej fantastyki naukowej. Gdybym jednak faktycznie musiał wskazać powstałe po 1985 roku pozycje zasługujące, by wynieść je na piedestał klasyki, niewątpliwie znalazłoby się wśród nich miejsce dla Hyperiona autorstwa Dana Simmonsa. W pewnym sensie potwierdzeniem tej opinii jest fakt, iż wydawnictwo MAG postanowiło wznowić tę powieść w nowym tłumaczeniu w ramach serii „Artefakty”.
Etykiety:
6/6,
Artefakty,
Cykl Hyperioński,
Dan Simmons,
klasyka,
MAG,
polecanki,
science-fiction,
space opera
niedziela, 11 grudnia 2011
Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2011 - recenzja z portalu Fantasta.pl
Każda kolejna edycja wznowionych Kroków w nieznane jest
niewątpliwym wydarzeniem. Dzięki tym antologiom polski czytelnik ma
szansę obcować ze światową fantastyką na najwyższym poziomie (często
pojawiają się tu opowiadania, które w ostatnich latach zdobywały
branżowe nagrody), zapoznać się z autorami już znanymi, ale także
przeczytać teksty twórców nigdy wcześniej na język polski nie
tłumaczonych. Kroki… to seria z misją. Nie inaczej jest w przypadku Almanachu fantastyki 2011 zredagowanego, podobnie jak w ostatnich latach, przez Mirka Obarskiego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


