Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Javier Pulido. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Javier Pulido. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 listopada 2017

Grzech pierworodny – Jason Aaron, Mike Deodato - komiksowa recenzja z Szortalu

Już nikt nie patrzy

Zacznę może osobiście: jak uwielbiam Jasona Aarona, tak mam duży dystans do wielkich eventów, które w założeniu mają wstrząsnąć uniwersum, zamieszać w status quo… a przede wszystkim wycisnąć z portfeli czytelników ile tylko się da, ot, choćby za pomocą pierdyliarda tie-inów, serii pobocznych czy nawiązań w pozostałych tytułach wydawnictwa. Pomijając całą komercyjną otoczkę, zwykle okazują się wtórnymi tworami – ze sztampowo poprowadzonymi fabułami z mnóstwem akcji i postaci. Stery „Grzechu pierworodnego” Marvel oddał w ręce Jasona Aarona, co dawało pewną nadzieję na coś nieco bardziej interesującego… i, cholera jasna, udało się!

piątek, 9 czerwca 2017

Hawkeye. Moje życie to walka – Matt Fraction, David Aja, Javier Pulido, Alan Davis - komiksowa recenzja z Szortalu


Avenger po godzinach


Potężni herosi z niezwykłymi supermocami, epickie starcia na Ziemi i w kosmosie, które są w stanie zmienić oblicze wszechświata – przywykliśmy znajdować wszystkie te rzeczy na kartach komiksów o Avengers. A przecież w grupie najpotężniejszych ziemskich bohaterów są też i zwykli ludzie. Tacy jak ja i ty, bez żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Ot, po prostu cholernie dobrze wyszkoleni w tym, co robią, ale w sumie nic ponadto. Przykładem takiej postaci jest Hawkeye – Clint Barton – bohater najnowszej z serii zaproponowanych przez Egmont w ramach linii Marvel Now!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...