Kiedy jakiś czas temu
recenzowałem otwierającą cykl „Edelweiss” powieść Operacja Leopard nie
kryłem swojego rozczarowania. Tekst Leo Kesslera wydał mi się nie tylko
po prostu słaby, ale także dość niechlujnie wydany. Koniec końców
przewidywałem, że nieprędko sięgnę po kolejną książkę jego pióra.
Rzeczywistość zweryfikowała te deklaracje po kilku miesiącach, gdy w
ramach przerwy między poważniejszymi pozycjami postanowiłem dać
ukrywającemu się pod niemiecko brzmiącym pseudonimem Brytyjczykowi
kolejną szansę. Sięgnąłem zatem po kolejny tom serii o Strzelcach
Alpejskich zatytułowany Dolina Zabójców. Zamach w Teheranie 1943.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leo Kessler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leo Kessler. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 września 2013
czwartek, 18 kwietnia 2013
Operacja Leopard. Gorzkie zwycięstwo - Leo Kessler - recenzja z Portalu Historyczno-Wojskowego
Beletrystyka tzw. „wojenna” zawsze kojarzyła mi się przede
wszystkim z czystą rozrywką, często niewysokich lotów. I choć nie raz i
nie dwa zdarzyło mi się trafić na pozycje doskonałe, które czytało się z
zapartym tchem i uznaniem kiwało głową na myśl o talencie autora (ot,
choćby Alistair MacLean), to jednak przede wszystkim moje skojarzenia mkną ku
przez wielu wspominanych z sentymentem „Żółtym tygrysom”. W zasadzie nie
powinno to budzić większego zdziwienia, wszak wojna, a w szczególności
II wojna światowa, jest niemal idealnym tematem dla tworzenia
literackiej pulpy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
