Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malazańska Księga Poległych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malazańska Księga Poległych. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 kwietnia 2012

Ogrody księżyca - Steven Erikson - recenzja z portalu Fantasta.pl

Niedawno, przy okazji recenzowania Nowej wiosny Roberta Jordana, zostałem zapytany przez jedną z komentujących osób, jaki cykl epickiej fantasy poleciłbym dla biblioteki. Wymieniwszy w pierwszej kolejności twórczość Roberta Wegnera, znalazłem się w kropce. Prawda jest bowiem taka, że, jak już kilkakrotnie wspomniałem, z tym gatunkiem jestem nie do końca na bieżąco, a przynajmniej z tym co „znać wypada”… Ot, taka choćby Malazańska Księga Poległych Stevena Eriksona. Niby znane, niby popularne, niby dobre… a mnie jakoś ominęła przyjemność zapoznania się z produktami talentu i wyobraźni Kanadyjczyka. I tak się akurat złożyło, że mając chwilę wolnego czasu, złapałem za posiadane przeze mnie nowelki, których bohaterami są Beauchelain i Korbal Broach wraz ze swoim lokajem. Oczywiście, wiedziałem, że to tylko swoista próbka talentu Eriksona, jedynie luźno związana z jego sztandarowym cyklem, w dodatku będąca rodzajem przewrotnego hołdu złożonego Fritzowi Leiberowi czy Karlowi E. Wagnerowi. Koniec końców, jednego dnia przeczytałem wszystkie trzy opublikowane w Polsce miniatury i urzeczony przewrotnym, lekko szyderczym stylem zamówiłem pierwsze dwa tomy, otwierające Malazańską Księgę Poległych. Ze sporymi oczekiwaniami zasiadłem więc do lektury Ogrodów księżyca – pisarskiego debiutu autora Zdrowych zwłok.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...