
W zasadzie tym pierwszym akapitem recenzję mógłbym skończyć. Dość dobrze oddaje on bowiem czym powieść Szostaka jest – liryczną historią tęsknoty za odchodzącym światem wiejskich muzykantów. I jest to z pewnością opowieść niezwykła, urzekającą swoją barwnością i ciepłem. Można jednak do tych kilkunastu zdań dodać jeszcze co nieco. Ba, nawet dodać warto. Takie proste określenia mogą bowiem Oberki do końca świata skutecznie zniechęcić tych, którzy stronią od wszelkiej „folkowości”, „rustykalności” czy innej „cepelii”. A choć i takie elementy niewątpliwie da się w powieści krakowskiego pisarza znaleźć, jest ona warta uwagi jeszcze z kilku innych względów.
Chyba najsilniejszą stroną dzieła Szostaka jest jego muzyczność. Opowiadając historię muzykanckiej rodziny Wichrów krakowski pisarz stylizuje poszczególne fragmenty na ludowe utwory. I tak jak wieś ma swój rytm, oddany w ludowej muzyce, tak i poszczególne fragmenty mają swoją rytmikę. Powtarzane refreny, piękna, magiczna fraza (często porównuje się styl Szostaka do realizmu magicznego) tworzą literaturę, która nosi piętno muzyki: rytmu wybijanego na bębenku, stukotu nóg o klepisko w starej chałupie, smyka śmigającego po strunach skrzypiec. Mimo, iż obserwujemy powolne, nieubłagane odchodzenie wsi wiejskich muzykantów, to jednak nawet w czasach nam współczesnych znajduje się dla niej miejsce. Może i jako reliktu przeszłości, ale wciąż jako prawdziwego, autentycznego elementu naszego dziedzictwa, nawet jeśli sprowadzonego do rozrywki, atrakcji. Przedwojenna wieś jest tu wyraźnie zmitologizowana. Szostak stara się pokazać ją jako źródło wartości, które choć wydawały się uniwersalne, okazują się być nieprzystające do naszych czasów. Symbolika sceny, gdy zaklęty przez Jakuba Wichra czas wkracza ponownie do Rokicin, porusza. Takich scen jest zresztą bardzo wiele. Krakowski pisarz umiejętnie operuje prostymi emocjami, prostymi relacjami międzyludzkimi, tworząc przekaz w swoim sensie uniwersalnie zrozumiały, choć w sferze wartości już niekoniecznie akceptowalny we współczesnym świecie.
6/6
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz