
Deadpool kontra mroczne siły
Nastały takie czasy, że wydawcy – także komiksowi – ze wszelkich sił starają się wzbogacić swoją ofertę także o nowe, nietypowe formy publikacji. W przypadku komiksów Marvela dobrym przykładem może być linia publikowanych elektronicznie, interaktywnych komiksów – Infinite Comics. Jedna z ciekawszych historii w niej wydanych nosiła tytuł „Deadpool: The Gauntlet Infinite Comic” z 2014 roku. Nie tylko została entuzjastycznie przyjęta przez fanów, ale okazała się także mieć spory wpływ na regularną serię o Najemniku z Nawijką. Wkrótce po premierze elektronicznej seria doczekała się więc tradycyjnego wydania papierowego pod lekko zmienionym tytułem – „Deadpool: Dracula’s Gauntlet”. I to właśnie ono zostało włączone do polskiej edycji regularnej serii „Deadpoola”.

Niezawodny duet składający się z Briana Posehna i Gerry’ego Duggana tym razem zafundował czytelnikom wycieczkę w mroczne obszary uniwersum Marvela. Na stronach „Wyzwania Draculi” jest więc pod dostatkiem wampirów, potworów, demonów, wilkołaków i wszelkich innych stworzeń rodem z horrorów (i nie tylko). Scenarzyści stworzyli sobie znakomitą okazję, by obśmiać konwencję wampiryczną zarówno w jej klasycznej/poważniejszej („Wywiad z Wampirem” czy „Underworld”), jak i bardziej współczesnej („Zmierzch”) formie. Można więc oczekiwać całkiem sporej liczby gościnnych występów, nawiązań i cytatów z kojarzonych z horrorem tekstów kultury. Przy okazji Deadpool odwiedza tak egzotyczne (dla autorów) miejsca jak Wielka Brytania czy Grecja… i oczywiście korzysta z okazji do ich skomentowania w swoim stylu.

Sama fabuła jest bardzo prosta – Najemnik z Nawijką po przybyciu do Europy otrzymuje od dość osobliwego zleceniodawcy misję dostarczenia mu jego narzeczonej. To, że przyszła panna młoda chwilowo znajduje się w trumnie, okazuje się jednak jedynie pomniejszą komplikacją. Potem idzie już bowiem z górki, według typowego schematu: misja –> niewiasta w opałach –> wybuch uczucia –> komplikacje –> konfrontacja i tak dalej. Co tu dużo gadać, w swoim ogólnym zarysie scenariusz jest piekielnie przewidywalny. W przypadku tego tytułu dużo ważniejsze od porywającej fabuły wydaje się jednak odpowiednie nasycenie komiksu nawiązaniami, humorem i akcją. Tej ostatniej zdecydowanie nie brakuje. „Wyzwanie Draculi” nie jest może historią specjalnie oryginalną, odkrywczą ani skomplikowaną, ale to, co scenarzyści oferują w warstwie fabularnej, wystarczy, żeby coś się na stronach komiksu działo, a czytelnik nieco się skupił na wydarzeniach pomiędzy kolejnymi mordobiciami. Całkiem sporo jest tu także typowych dla komiksów o Deadpoolu gościnnych występów: od tytułowego Draculi i obowiązkowego w tej konfiguracji Blade’a, przez MODOKA i AIM, Boba z Hydry, aż po Thunderbolts. Warstwa graficzna jest w porządku – tak Koblish, jak i Randy Brown nie zaliczają jakichś poważnych wpadek – wszystko wygląda estetycznie a rysunki mają odpowiednią dozę dynamiki – ale jednocześnie trudno znaleźć w „Wyzwaniu Draculi” elementy, które przyprawiłyby o szybsze bicie serca fanów komiksowego artyzmu. Tu jest solidnie i… to wystarczy.

„Wyzwanie Draculi” nie jest najwybitniejszym komiksem z Deadpoolem w roli głównej – brak tu jakiegoś powalającego na kolana szalonego pomysłu czy wbijających w fotel dialogów. Z drugiej jednak strony jako nieskomplikowana, lekka rozrywka sprawdzi się należycie. Fani specyficznego, deadpoolowskiego klimatu – szczególnie ci, którzy lubią też konwencję horroru – powinni być usatysfakcjonowani. Posehn i Duggan znają się na swojej robocie i wykonują ją solidnie, podobnie jak Koblish i Brown. Czy trzeba czegoś więcej? Chyba nie – Deadpool stał się postacią na tyle popularną, że bez wątpienia przyciągnie sporą ilość odbiorców. Mnie natomiast cieszy jeszcze jedno: że polski wydawca nie bał się włączyć do regularnej serii tytułu, który pierwotnie ukazał się poza nią. To stawianie spójności fabularnej przed prostym kopiowaniem działań oryginalnego wydawcy zasługuje na uznanie.
Tytuł: Wyzwanie Draculi
Seria: Deadpool
Tom: 5
Scenariusz: Brian Posehn, Gerry Duggan
Rysunki: Scott Koblish, Reilly Brown
Tłumaczenie: Oskar Rogowski
Tytuł oryginału: Deadpool: Dracula’s Gauntlet #1–7
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: Marvel Comics
Data wydania: luty 2017
Liczba stron: 192
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Wydanie: I
ISBN: 978-83-281-1893-5
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz