piątek, 21 lipca 2017

Flash, tom 4: Cofnąć Czas – Francis Manapul, Brian Buccellato i inni - komiksowa recenzja z Szortalu

Odwrócony

Już od pierwszego tomu „Flash” publikowany w ramach Nowego DC Comics robił świetne wrażenie. Nie dość, że przynosił rodzimemu czytelnikowi serię poświęconą bohaterowi popularnemu (także dzięki telewizyjnemu serialowi), jednak w polskich publikacjach praktycznie nieobecnemu, to jeszcze oferował dobrą historię napisaną pospołu przez Francisa Manapula i Briana Buccelato. Kapitalne wrażenie robiła też oprawa graficzna w wykonaniu pierwszego z wyżej wymienionych. Niestety, bardzo szybko serii zaczęła doskwierać lekka zadyszka, ale trzeci tom przyniósł powrót wysokiej formy twórczego duetu. Jak się sprawy mają z tomem czwartym?

Największą bolączką dwóch poprzednich albumów był ogromny chaos fabularny. Składające się na te komiksy relatywnie krótkie, dwu-, trzyzeszytowe historie wymuszały skakanie po wielu tematach i powodowały wrażenie braku fabularnej ciągłości. Tom czwarty, zatytułowany „Cofnąć czas”, przynosi pewną zmianę – większość albumu stanowi bowiem znacznie dłuższa, sześcioczęściowa fabuła, przywołująca najnowsze wcielenie Odwróconego Flasha.

Duet scenarzystów bardzo skrupulatnie buduje opowiadaną historię. Co ważne, nie jest to już opowieść skupiająca się głównie na Barrym/Flashu (tak jak to miało miejsce w tomie poprzednim). Bardzo dużo miejsca na stronach „Cofnąć Czas” dostają więc Patty Spivot, życiowa partnerka Barry’ego, a także Iris West, jego najbliższa przyjaciółka (znana też jako jego żona w klasycznych wersjach chronologii świata DC). Pojawiają się sceny obyczajowe z życia Barry’ego i jego towarzyszy, a także liczne retrospekcje pokazujące przeszłość bohaterów. Wydaje się, że wreszcie „Flash” uzyskał niezły balans pomiędzy skupianiem się na wątkach poszczególnych postaci, pokazaniem ich tła, historii i wzajemnych relacji a klasyczną historią w konwencji superhero.

Oczywiście nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z komiksem trykociarskim: jest złoczyńca, jest zagadka, jest też napięcie wynikające z zagrożenia dla bohatera i kręgu jego bliskich – na szczęście jednak scenarzyści potrafili wyjść poza skupianie się na akcji. Podobnie jak w poprzedniej odsłonie serii sporo tu typowo „flashowego” mistycyzmu – rozważania o naturze Mocy Prędkości i łączności z nią, widzimy też wariacje na temat czysto fizycznych efektów powstających przy poruszaniu się z dużą szybkością. No i oczywiście pojawia się klasyczny dla komiksów o Czerwonym Sprinterze wątek poruszania się w czasie. Dość standardowo wypada za to złoczyńca – najnowsza odsłona Odwróconego Flasha – nieco odmienna od najbardziej znanej „żółtej”, choć w sumie skonstruowana na nieco podobnej zasadzie, podejmująca próbę zmiany swego losu.

Dłuższą fabułę uzupełnia udana, retrospektywna historia z zeszytu #23.2 przedstawiająca staż młodego Barry’ego Allena w policji Gotham. Pojawiając się znane postaci (jak Iris West czy Harvey Bullock), ale wrażenie robi przede wszystkim zmiana tonu i konfrontacja idealisty Barry’ego (zanim jeszcze przybrał podwójna tożsamość) z mrokiem ulic miasta Batmana i szarością rzeczywistości tamtejszego półświatka. Ot, połączenie kryminalnej zagadki z opowiastką moralnego niepokoju – może nieco toporną, ale na pewno przyjemną.

Jak zawsze znakomicie wypada warstwa graficzna. Fenomenalne prace Francisa Manapula to klasa sama w sobie – wyróżniają się nie tylko dynamiką i kadrowaniem, ale także niekonwencjonalnym podejściem do tuszowania i kolorowania. Dzięki temu dodatkowej wartości nabierają też zamieszczane w dodatkach wersje robocze poszczególnych plansz i kadrów. Z artystów, którzy dołączyli do Manapula przy pracy nad zawartością składających się na „Cofnąć Czas” zeszytów, warto wyróżnić Keitha Champagne’a i Karla Story’ego. Współilustrowany przez nich zeszyt #23.2 zdobi w znacznej mierze surowa, ostrzejsza, ale i bardzo wyrazista, klasyczna kreska. Dopiero w trakcie rozwoju fabuły, wraz z dramatycznymi wydarzeniami płynnie przechodzimy (wraz z Barrym) do takiego oglądu świata, jaki znamy z zasadniczej serii.

Gdy popatrzeć na „Flasha” z Nowego DC Comics całościowo, widać, że seria ewoluuje w interesującym kierunku – od interesujących epizodów, przez pogłębienie poszczególnych postaci duet scenarzystów doszedł do momentu, w którym wszystkie figury na szachownicy są rozstawione, a oni sami mogą skupić się na dłuższych, bardziej złożonych fabułach. Mniej jest tu też prowadzenia czytelnika za rękę – czasem pewne rzeczy są powiedziane nie wprost, innych trzeba się domyślić. Ale ostatecznie wychodzi to komiksowi na plus. Ten kierunek rozwoju bardzo dobrze wróży przyszłości tej serii. Choć to mało prawdopodobne, mam cichą nadzieję, że Egmont pociągnie ją równolegle do zapowiedzianego „Flasha” z linii „Odrodzenie”. Na razie wypada się cieszyć, że za nami udany tom czwarty, a tom piąty serii Manapula i Buccelato zagości(ł) na księgarnianych półkach w lipcu.



Tytuł: Cofnąć Czas
Seria: Flash
Tom: 3
Scenariusz: Francis Manapul, Brian Buccellato
Rysunki: Francis Manapul, Scott Hepburn, Karl Story, Keith Champagne
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Tytuł oryginału: The Flash, volume 4: Reverse (The Flash #20-25, #23.2)
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: DC Comics
Data wydania: kwiecień 2017
Liczba stron: 180
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Wydanie: I
ISBN: 978-83-281-1956-7

1 komentarz:

  1. Pytanie, czy do przeczytania bez znajomości poprzednich tomów?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...