Odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy mamy do czynienia z dobrą passą komiksu w Polsce. Nie dość, że na fali popularności trykociarstwa rośnie liczba dostepnych tytułów, to powstają także nowe wydawnictwa. Coraz większe nasycenie rynku paradoksalnie powoduje jednak, że więcej jest miejsca na to, co nieco inne od mainstreamu – w tym na dzieła debiutantów. W przypadku „Liber Horrorum: Księgi Grozy” mamy do czynienia z debiutem potrójnym! Przynajmniej w pewnym zakresie. Album ten jest bowiem wkroczeniem w komiksowe medium tak dla wydawnictwa, jak dla rysownika i scenarzysty – nawet jeśli wszyscy to w zasadzie stare wygi w świecie mediów.

„Księga Grozy” dotyczy grupy znajomych prowadzących agencję handlującą nietypowymi dziełami sztuki, amuletami, księgami itp. I jak to często bywa w przypadku zapaleńców, pasja wplątuje ich w wydarzenia co najmniej niezwykłe. Podążanie tropem rzadkiej księgi wiąże się z niecodziennie dużą liczbą sytuacji dziwnych i niepokojących. To jednak tylko fragment skomplikowanej układanki. Cetnarowski przeplata plan współczesny ze scenerią siedemnastowiecznego Lublina – areny wydarzeń opisanych w tytułowym woluminie. Czuć tu sporo ducha Mignolowskiego „Hellboya”, nieco „Dylana Doga”, ciut klimatu diabelskich opowiadań Jacka Komudy czy też więcej niż szczyptę „Klubu Dumas” Péreza-Revertego. Wyraźnie eksploatowany jest więc archetyp historii antykwariusza/badacza tajemnic, który podczas poszukiwań odkrywa znacznie więcej, niż mógłby się spodziewać. Zresztą cała trójka głównych bohaterów nieźle wpisuje się w nakreślony przez konwencję schemat: Kozioł, Chuda i Wojtuś prezentują wyraźnie różne postawy, tworzą jednak zgraną drużynę, która potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach. Sama fabuła płynie wartko, między innymi dzięki przeplataniu kilku planów historycznych i umiejętnemu budowaniu napięcia. Może trochę brakuje momentów wyciszenia, wprowadzenia „ciszy przed burzą”, ale momenty intensywnej akcji przykuwają uwagę nader skutecznie. Klimat zaś w znacznym stopniu tworzą świetne rysunki.

Sporo jest też sympatycznych smaczków – od pojawiających się tu i ówdzie lovecraftowskich macek (popatrzcie choćby na ilustrację zdobiącą tylną część okładki – ten rysunek wręcz ocieka Mignolą), przez obowiązkowych dresiarzy, kilka charakterystycznych lokacji czy choćby Fiata Multiplę, chyba najbardziej kuriozalne auto, które mogło pojawić się w kontekście, w jakim się pojawia. Ot, drobnostki czyniące lekturę nieco bogatszą.

Tytuł: Liber Horrorum: Księga Grozy
Seria: Liber Horrorum
Tom: 1
Scenariusz: Michał Cetnarowski
Rysunki: Marcin Kułakowski
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: wrzesień 2017
Liczba stron: 56
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: offset
Format: A4
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7995-117-8
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz