X-Force od chwili swojego powstania kojarzeni byli jako grupa mutantów od „brudnej roboty” – kontrowersyjna, ale też ciesząca się sporą popularnością wśród fanów. W latach 90. „X-Force” był sztandarową serią spod znaku wielkich giwer, przepakowanych postaci i kieszonek na wyposażenie. W końcu grupie przewodził Cable (zresztą robi to ponownie, w odsłonie spod znaku Marvel Now!). Współcześnie pisanie tego tytułu daje scenarzystom możliwość tworzenia komiksów mniej ugrzecznionych, poważniejszych, czy po prostu brutalniejszych, skierowanych do dojrzalszego czytelnika.

W otwierającym serię tomie dostajemy dwie dłuższe i jedną krótszą historię, opatrzone kilkustronicowym wprowadzeniem z „Wolverine: Road to Hell”. Obserwujemy więc formowanie nowego składu niemal od początku, niejako w opozycji do aktualnych, oficjalnych działań mutantów (stąd też istnienie i działania obecnej inkarnacji X-Force trzymane są w sekrecie). Już od samego początku drużyna staje przed olbrzymim wyzwaniem – powstrzymaniem nowych Jeźdźców Apocalypse’a, który najwidoczniej odradza się po raz kolejny. W dalszej części, X-Force zmierzą się także z innymi zagorzałymi przeciwnikami mutantów – Reavers, a także pochodzącymi z innego świata kombinacjami Deathloka i znanych herosów. Choć same konfrontacje wypadają ciekawie (szczególnie pierwsza z nich), a w komiksie nie brakuje akcji, to jednak nie to jest największą siłą „Sposobu na Apocalypse’a”. To, co najciekawsze, to relacje między poszczególnymi bohaterami, a także wybory, jakich muszą oni dokonywać. Nic tu nie jest proste, oczywiste czy moralnie jednoznaczne. Jednocześnie nie można zapominać, że mamy do czynienia z osobami „z przeszłością”. Można by co prawda rzec, że wewnętrzna dynamika zespołu jest nieodłącznym elementem każdej drużynówki od czasów „Fantastycznej Czwórki”, jednak Remender robi na tym polu naprawdę znakomitą robotę. Czytelnik potrafi poczuć motywy postaci, zrozumieć dynamikę wzajemnych relacji. Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z konkretnymi herosami. Mają swój charakter, są rozpoznawalni, jest też znana ich przeszłość w marvelowskim światku. Scenarzysta, znany choćby z „Black Science”, potrafi także nieźle zaskoczyć, zarówno w przypadku dłuższej fabuły, jak i w ramach poszczególnych scen (Deadpool karmiący Archangela!!!).


Tytuł: Sposób na Apocalypse’a
Seria: Uncanny X-Force
Tom: 1
Scenariusz: Rick Remender
Rysunki: Jerome Opeña, Leonardo Manco, Esad Ribić i Rafael Albuquerque
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Tytuł oryginału: Uncanny X-Force #1-4, #5.1, #5-7, Wolverine: Road to Hell (fragment)
Wydawnictwo: Mucha Comics
Wydawca oryginału: Marvel
Data wydania: wrzesień 2017
Liczba stron: 224
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Wydanie: I
ISBN: 978-83-61319-97-9
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz